Zamarzająca uszczelka w drzwiach, oblodzona szyba czy przymarznięty ręczny hamulec - m.in. te problemy w zimie spotykają niejednego kierowcę. Często jednak z większością z nich jesteśmy sobie w stanie poradzić sami. Trzeba tylko znać kilka prostych sposobów.

Pokryta lodem szyba - to częsty problem w zimie / Darek Delmanowicz /PAP

Zamarzająca uszczelka w drzwiach

Roztapiający się śnieg z dachu spływa i dostaje się pod uszczelkę, a ta przy spadku temperatury - przymarza. Żeby temu zaradzić, można użyć specjalnych preparatów i nasmarować nimi uszczelkę, ale nadaje się również do tego krem do rąk, czy np. wazelina. Posmarowanie uszczelki takim środkiem rozwiązuje problem. Jeśli natomiast umyjemy samochód i uszczelki są mokre - nie zamykajmy drzwi przez kilka minut. Mróz natychmiast zwiąże wodę, a wtedy wystarczy delikatnie ostukać krawędź drzwi i lód odpadnie.

Śnieg z butów na dywaniku...

...i woda chlupiąca w czasie jazdy, bo śnieg się już rozpuścił - na to też jest prosta metoda. Wystarczy użyć starej gazety i położyć ją na dywaniku - wtedy śnieg czy woda szybko w nią wsiąkną. Gdy temperatura spadnie poniżej zera, gazeta wewnątrz zamarznie. Rano wystarczy ją tylko wyjąć i wyrzucić. Można też użyć do tego tektury - jest równie skuteczna.

Szyba z "glazurą"

Żeby poradzić sobie z gołoledzią, można przed zostawieniem samochodu położyć na szybę stary koc lub specjalny ekran, który kosztuje kilka złotych. Jeśli nie mamy nic takiego pod ręką, koniecznie - póki samochód jest "rozgrzany" - przemyjmy szybę płynem do spryskiwacza i wytrzyjmy do sucha. Będzie mniej skrobania. Nie polecamy wylewania na szybę płynu do spryskiwacza przy porannym odmrażaniu, ponieważ alkohol szybko odparowuje i zostaje tylko woda, która zamarza i powoduje, że warstwa lodu jest jeszcze grubsza.

Szron na szybie od środka

W takiej sytuacji pomogą specjalne specyfiki albo zwykły płyn do mycia naczyń - chodzi o to, by szybę od wewnątrz odtłuścić. Jeśli jest odtłuszczona - wolniej paruje. Nie wolno natomiast usuwać szronu gołą ręką - na dłoniach mamy tłuszcz, który zostaje na szybie, chociaż go nie widzimy.  Żeby pomóc w rozmrażaniu szyby dmuchawą, nie wolno zamykać obiegu powietrza wewnątrz auta. Część osób uważa, że w ten sposób szybciej się nagrzeje, a jest wręcz przeciwnie. Żeby proces przyspieszyć, można nawet uchylić okno, żeby zadziałało suche powietrze, a nie wilgoć z pary z naszych ust.

Przymarznięty hamulec ręczny

Ściągnie koła, odkuwanie lodu, czy polewanie gorącą wodą - to nie działa. Możemy tylko narobić problemu. Ale można temu jednak zapobiec. Tu trzeba zadziałać przed szkodą i często używać hamulca ręcznego. Najlepiej na każdych światłach.

Zamarznięty zamek

Można podgrzać kluczyk, albo użyć specjalnego odmrażacza - ta ostatnia metoda jest bezpieczniejsza, jednak pamiętajmy o tym, żeby mieć go w kieszeni, a nie wewnątrz auta (co zdarza się dość często). W nowszych autach z centralnym zamkiem tego problemu nie ma, choć trzeba pamiętać, że baterie w pilocie również nie lubią zmian temperatury. Jeśli mamy słabą baterię, też może nam to sprawić niemiłą niespodziankę.

Zamarznięta klamka

Klamki nie wolno polewać ani płynem do spryskiwacza ani gorącą wodą. Jeśli przymarzła to znaczy, że gdzieś "podeszła" wodą. Należy w tej sytuacji delikatnie ją ostukać i równie delikatnie próbować nią poruszać. Jeśli zrobimy to zbyt gwałtownie, może się to skończyć jej ułamaniem. Plastik nie lubi ciągłych zmian temperatury - staje się wtedy bardziej kruchy.

Wycieraczki przednie przy gołoledzi

Na postoju wycieraczki trzeba podnieść i opuścić dopiero wtedy, gdy mamy zamiar ruszyć. Jeśli wycieraczki przymarzły, nie można ich włączać, bo możemy zerwać pióro, które bezpośrednio przylega do szyby. Wycieraczki trzeba też wycierać z wody, albo oczyścić ze śniegu - w przeciwnym razie przy zmianie temperatury będzie na nich zamarzać skroplona woda.

(abs)