Burmistrz Chełmna (woj. kujawsko-pomorskie) poinformował o uruchomieniu pomocy psychologicznej dla osób związanych z tragicznie zmarłą 31-letnią kobietą i trójką jej dzieci. Wsparciem zostanie objęta ich rodzina i uczniowie szkoły, do której uczęszczały dzieci. Kobieta i jej pociechy zmarli w wyniku zatrucia czadem.

  • Po tragicznej śmierci 31-letniej kobiety i jej trójki dzieci w wyniku zatrucia czadem w Chełmnie uruchomiono wsparcie psychologiczne dla bliskich i społeczności szkolnej.
  • Władze miasta zdecydowały o montażu czujników czadu we wszystkich lokalach komunalnych oraz kontynuacji działań edukacyjnych w zakresie bezpieczeństwa.
  • Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci, a wstępne ustalenia wykluczają udział osób trzecich; sekcje zwłok zaplanowano na poniedziałek.
  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl.

Wsparcie psychologiczne w miejscowej szkole zapewnią specjaliści z Chełmna oraz okolic.

Pomoc obejmie także bliskich zmarłej kobiety. W Chełmnie mieszka jej brat i siostra.

Po tragedii zebrał się sztab kryzysowy. Władze miasta zdecydowały o zamontowaniu czujników czadu we wszystkich lokalach komunalnych. Jak podkreślił burmistrz Mariusz Kędzierski, wcześniej Chełmno prowadziło akcje rozdawania czujek, jednak zainteresowanie mieszkańców było niewielkie.

Wiem, jak to brzmi, ale może po tej tragedii dotrzemy z edukacją w tym zakresie do dużej liczby mieszkańców. To mieszkanie nie było miejskie, było wynajmowane od prywatnego właściciela. Śledztwo wskaże, skąd wziął się tam czad. Dziś zdecydowałem, że kupimy ponad 200 sztuk czujek do całego zasobu miejskiego - wskazał samorządowiec.

Kędzierski poinformował, że nie zostanie ogłoszona żałoba miejska. Ofiary zostaną upamiętnione podczas pogrzebu, który ma się odbyć w przyszłym tygodniu.

Tragiczna śmierć czwórki osób w Chełmnie

Do tragedii doszło w kamienicy na obrzeżach chełmińskiej Starówki.

W wyniku zatrucia czadem zmarła 31-letnia kobieta i trójka jej dzieci w wieku 2, 7 i 12 lat.

Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci. Wstępnie wykluczono udział osób trzecich. Sekcje zwłok zaplanowano na poniedziałek.

Policję zaalarmowała siostra ofiary, a strażacy po przybyciu na miejsce stwierdzili bardzo wysokie stężenie tlenku węgla. Zabezpieczono ciała ofiar oraz psa, który również przebywał w mieszkaniu.

Śledczy ustalają przyczyny tragedii. Jedną z hipotez jest niesprawny piecyk gazowy, jednak ostateczne przyczyny wykażą ekspertyzy biegłych.