- Polskie MSZ odpowiedział na groźby Rosji dotyczące ataków na Kijów, ostrzegając, że każde uderzenie w polskie placówki dyplomatyczne będzie traktowane jako celowe i zamierzone.
- Pomimo rosyjskich gróźb, dyplomaci UE, na czele z Katariną Maternovą, deklarują pozostanie w Kijowie w geście solidarności z Ukrainą.
- Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl
W poniedziałkowym komunikacie polski resort dyplomacji odniósł się do oświadczenia rosyjskiego MSZ, które ostrzegło przed planowanymi atakami na Kijów i zaleciło opuszczenie miasta przez cudzoziemców oraz placówki dyplomatyczne. "Każdy przypadek uderzenia w polskie przedstawicielstwa dyplomatyczne będziemy traktowali jako celowy i zamierzony" - podkreślono w oświadczeniu.
"Skoro Rosja, jak sama deklaruje, nie prowadzi wojny tylko tzw. 'specjalną wojenną operację', która w założeniu powinna mieć zasięg ograniczony do obiektów militarnych, to jakiekolwiek ataki na inną infrastrukturę, w tym przedstawicielstwa dyplomatyczne powinny być traktowane jako akty nieprzyjazne" - napisano.
Resort dyplomacji zaznaczył, że działania Rosji mają poważne konsekwencje prawno-międzynarodowe i deprecjonują rolę tego państwa jako stałego członka Rady Bezpieczeństwa ONZ. Polska wezwała Rosję do natychmiastowego zaprzestania agresji oraz do przestrzegania zobowiązań i traktatów międzynarodowych.
Zmasowane ataki Rosji i zapowiedź kolejnych uderzeń
Rosyjskie MSZ uzasadniło ataki na Kijów rzekomym ukraińskim atakiem dronowym na budynek dydaktyczny i akademik w okupowanym Starobielsku (terytorium tzw. Ługańskiej Republiki Ludowej), w wyniku którego - według władz rosyjskich - zginęło 21 osób, a 42 zostały ranne. Ukraina zaprzeczyła tym oskarżeniom, podkreślając, że celem była jednostka kierująca atakami dronowymi.
W niedzielę Rosja przeprowadziła zmasowany atak na Kijów i region stołeczny, w wyniku którego zginęły cztery osoby, a około 100 zostało rannych. Polski MSZ przypomniał, że wszelkie ataki na Ukrainę, w tym na obiekty i ludność cywilną, są aktami nieuzasadnionej agresji, niosącymi ogromne ofiary ludzkie i straty infrastrukturalne.
Ławrow ostrzegł Amerykanów
W poniedziałek rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow rozmawiał telefonicznie z amerykańskim sekratrzem stanu Marco Rubio. W trakcie rozmowy Ławrow zalecił stronie amerykańskiej ewakuację personelu dyplomatycznego z Kijowa, powołując się na planowane przez Rosję zmasowane ataki na ukraińskie centra decyzyjne oraz obiekty wojskowe.
Nigdzie się nie wybieramy
Zastępczyni szefa delegacji Unii Europejskiej w Ukrainie Katarina Maternova podkreśliła, że dyplomaci UE nie zamierzają opuszczać Kijowa mimo gróźb Rosji.
W rozmowie z ukraińskimi mediami Katarina Maternova zapewniła, że przedstawiciele Unii Europejskiej pozostaną w Kijowie.
"Nie zamierzamy opuszczać miasta. Nasza obecność tutaj jest wyrazem solidarności z Ukrainą" - podkreśliła.
Maternova oceniła, że groźby kierowane pod adresem dyplomatów i cudzoziemców są oznaką słabości i desperacji Rosji.