Dopiero kończy się liczenie głosów w kluczowych stanach. Nie podchodzę do wyborów prezydenckich w USA emocjonalnie – mówił Krzysztof Szczerski, gość Porannej rozmowy w RMF FM. To pierwsza tura wyborów, drugą będzie batalia sądowa, oby nie doszło do trzeciej, czyli manifestacji na ulicach – dodał szef gabinetu prezydenta Andrzeja Dudy. Jesteśmy gotowi do współpracy z każdą administracją amerykańską – podkreślał nasz gość, nawiązując do podliczanych wciąż głosów oddanych przez Amerykanów w wyborach prezydenckich w USA. Szczerski zapewnił o dobrych relacjach Pałacu Prezydenckiego z lokatorem Białego Domu, niezależnie od tego, kto nim będzie: Donald Trump czy Joe Biden.


Krzysztof Szczerski w dalszej części rozmowy przyznał, że prezydent Duda zakończył kwarantannę i od wczoraj pracuje już w Pałacu Prezydenckim.

Minister nie chciał się wypowiedzieć, czy rząd Mateusza Morawieckiego popełnił błędy w walce z epidemią koronawirusa w Polsce. Ocena przyjdzie później. (...) Wtedy, kiedy zakończymy tę batalię - oświadczył.  

Robert Mazurek poruszył ze swoim gościem także kwestię propozycji ustawy aborcyjnej, przygotowanej i złożonej w Sejmie przez Andrzeja Dudę. W projekcie tym mowa jest o możliwości przerwania ciąży, gdy "badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na wysokie prawdopodobieństwo, że dziecko urodzi się martwe albo obarczone nieuleczalną chorobą lub wadą, prowadzącą niechybnie i bezpośrednio do śmierci dziecka, bez względu na zastosowane działania terapeutyczne".

Krzysztof Szczerski oświadczył, że żadna partia polityczna nie była w stanie przedstawić jakiejkolwiek propozycji, a prezydent był jednym, który wyszedł z propozycją noweli.

Partie polityczne, zamiast chodzić po ulicach, mają możliwość pracy w parlamencie i zajęciem się projektem ustawy, który jest kompromisem - stwierdził gość Porannej rozmowy w RMF FM. 


Szczerski: Orzeczenie TK powinno być opublikowane. Kropka

"Zgodnie z porządkiem prawnym orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego powinno być opublikowane. Kropka" - powiedział w Porannej rozmowie w RMF FM jej gość, Krzysztof Szczerski. "To nie podlega żadnej dyskusji" - dodał szef gabinetu prezydenta Andrzeja Dudy. "Nie ma przesłanek do tego, żeby tę publikację w jakiś sposób blokować" - stwierdził odnosząc się do rządowej zwłoki w drukowaniu wyroku sądu konstytucyjnego. "Jest to orzeczenie wydane przez pełny skład TK, pod przewodnictwem prezes TK. (...) Funkcjonuje trybunał w pełnym składzie, wybrany zgodnie z konstytucją" - argumentował. 

"W czym doradza prezydentowi społecznie - czyli za darmo - Kinga Duda?" - pytał swojego gościa Robert Mazurek. "Przede wszystkim chodzi o wykorzystanie doświadczenia prawniczego pani Kingi Dudy" - odpowiedział Szczerski. Córka głowy państwa ma według niego udzielać rad "w zakresie bardzo szczególnym, jakim jest polubowne załatwianie sporów, arbitraż". Jedną z dziedzin, którą zajmuje się Kinga Duda ma być legislacja związana z wprowadzaniem instytucji sędziów pokoju. 

W innym wątku rozmowy Szczerski mówił też o uroczystościach państwowych 11 listopada. "Niestety, ze względu na obostrzenia pandemiczne będą niezwykle skromne uroczystości w tym roku, dlatego że musimy przestrzegać bardzo ostro tego reżimu, który jest nałożony" - stwierdził prezydencki minister. "Nie będzie uroczystej odprawy wart, dużego spotkania na placu Piłsudskiego. (...) Będzie wystąpienie prezydenta, złożenie wieńców przy Grobie Nieznanego Żołnierza, ale naprawdę w bardzo skromnej formule w tym roku" - mówił gość RMF FM.

(...)

Robert Mazurek: Panie ministrze, czy pan jest rozczarowany tym, że to jednak wygląda na to, że to Joe Biden zostanie prezydentem Stanów Zjednoczonych? Nie będzie reelekcji Donalda Trumpa.

Krzysztof Szczerski: Nie, ja nie podchodzę do wyborów amerykańskich emocjonalnie. Wiemy, że dzisiaj jeszcze kończy się liczenie głosów w tych kluczowych stanach i to jest dopiero, jak widać z tego, co obserwujemy w USA, pierwsza tura tych wyborów. Drugą turą będzie batalia sądowa, która jest już zapowiadana i mam nadzieję, że nie dojdzie do trzeciej tury, czyli do ulicznych demonstracji. Jesteśmy dzisiaj na etapie - jak powiedziałem - głosowanie było, jak się okazuje, pierwszą turą. 

Dobrze tylko, że wygląda na to - trudno sobie wyobrazić, by wybory wygrał Joe Biden, a Sąd Najwyższy to wszystko odwrócił. Stąd moje pytanie o pańskie nastawienie. O to, czy pan poczuje się rozczarowany. Wiemy wszyscy, jak dobre relacje miał Andrzej Duda z Donaldem Trumpem. Czy takie relacje będzie miał z Joe Bidenem? Opozycja polska powątpiewa.

Jesteśmy gotowi do współpracy z każdą administracją amerykańską. Pamiętajmy, że przez ostatnie cztery lata były dobre relacje z Donaldem Trumpem, by było on prezydentem USA. To były dobre relacje z administracją prezydenta USA. Nie było innego prezydenta, w związku z czym budowaliśmy dobre relacje. Udało się to zrobić, pomimo wszystkich trudności, jakie wiele państw europejskich miało w dobrych relacjach z Waszyngtonem. My akurat... udało nam się zbudować bardzo dobre relacje z Waszyngtonem.

To wiemy, że udało się. Pytam tylko, czy uda się wam zbudować tak dobre relacje z Joe Bidenem?

Jeśli udało się 4 lata temu, to jestem przekonany, że uda się także przez następne cztery lata niezależnie od tego, tego kto będzie lokatorem Białego Domu. Jesteśmy profesjonalni, potrafimy to robić.

Panie ministrze, a propos lokatorów. To czy prezydent Andrzej Duda jest już lokatorem Pałacu Prezydenckiego? Czy odbywa rehabilitację po koronawirusie gdzie indziej?

Pan prezydent wrócił do normalnych obowiązków służbowych. Pracuje z Pałacu Prezydenckiego od wczoraj. Jest już w pracy w Pałacu Prezydenckim. Dlatego tutaj pracujemy razem z panem prezydentem.

A jak prezydent Duda ocenia walkę rządu z koronawirusem? Czy nie ma pan takiego wrażenia albo prezydent go nie ma, że popełniono w tej batalii błędy?

Walczymy rzeczywiście dzisiaj, to jest bardzo poważna walka, i rzeczywiście jest tak, że oceny tego, co można było, kiedy, zrobić, w jaki sposób lepiej nadejdą wtedy, gdy pokonamy wirus. Pamiętajmy, że sytuacja jest dzisiaj bardzo skomplikowana. Ja przypominam słowa, które mówił prof. Horban, że jak mamy epidemię zaraźliwego wirusa, to są 3-4 bariery, które ten wirus musi pokonać, żeby nas pokonać. Pierwszą barierą to jest to, kiedy mamy szczepionkę. Pierwsza bariera. Mamy teraz? Nie mamy. Drugą barierą jest lekarstwo. Mamy teraz? Nie mamy. Trzecią barierą dyscyplina społeczna. I to dużo od nas zależy. Czwartą jest system służby zdrowia.

Bardzo dziękuję za streszczenie słów prof. Horbana, ale pytanie było inne. Czy rząd popełnił błędy w walce, w przygotowaniu nas do walki z koronawirusem?

Ocena przyjdzie później. Dzisiaj musimy przynajmniej zatrzymać. Ponieważ dwóch pierwszych barier nie mamy, od nas zależy...

W takim razie, panie ministrze, jest pan dużo łaskawszy niż sam premier, bo sam premier powiedział, że popełniliśmy błędy, ale rozumiem, że pan nie chce się narażać i chce tego przyznać.

Pan premier, osoba za tę strategię odpowiedzialna może sam do swoich błędów przyznawać się. Ja powiedziałem, że oceny zewnętrzne - i proszę także o to media i innych polityków - przyjdą wtedy, kiedy będziemy mieli pełny obraz i zakończymy tę batalię. Dzisiaj, jak powiedziałem wiele zależy...

Wie pan, ale jednak z całym szacunkiem prezydent nie jest analitykiem, tylko prezydent jest wybierany przez nas właśnie, by czuwał nad takimi rzeczami. Stąd to nie jest pytanie o to, co prezydent myśli. Tylko o to, czy prezydent ma zamiar np. zaingerować.

Prezydent jest w stałym kontakcie z premierem i z osobami odpowiedzialnymi. Przedstawiciele prezydenta uczestniczą w rządowym zespole zarządzania kryzysowego, więc także swoje uwagi tam przekazują. Bo jak powiedziałem, to jest tak, że musi być jeden sztab. Jedno centrum decyzyjne. Bo jak rozproszymy decyzje na wiele sztabów, to wtedy będziemy mieli... Wszyscy, którzy prowadzą operacje tego typu wiedzą, że to musi być jeden sztab, więc jest jeden sztab, który jest sztabem rządowym.

Panie ministrze, czy prezydent liczy na to, że znajdzie się większość jakakolwiek w Sejmie dla ustawy aborcyjnej, którą on złożył? Bo na razie wygląda na to, że jest to sierota. Ta ustawa nie podoba się po prostu nikomu. Nawet PiS ma kłopoty z tym, żeby ją poprzeć.

Żadna z partii politycznych nie była w stanie przedstawić jakichkolwiek propozycji. Prezydent jako jedyny wyszedł z propozycją, która uspokoiła sytuacje i przekazała w ręce parlamentarzystów prace nad prawem aborcyjnym w Polsce.

Nie mam pretensji do prezydenta, ale jednak to nieprawda, co pan mówi, że ustawa uspokoiła sytuację. Na razie wiemy, słyszeliśmy wczoraj z ust Roberta Winnickiego, że Konfederacja tej ustawy nie poprze. Lewica tej ustawy nie poprze. Politycy PSL-u - senator Libicki, poseł Bartoszewski mówią, że PSL tej ustawy również poprze. Nieoficjalnie słyszymy, że Koalicja Obywatelska także nie chce poprzeć tej ustawy, a PiS nie chce się zaangażować, bo się okazuje, że wewnątrz klubu też jest mnóstwo głosów przeciw.

Ale partie polityczne zamiast chodzić po ulicach, mają teraz możliwość pracy w parlamencie nad tą ustawą. Jeśli mają alternatywne propozycje, proszę je przedstawić. Dzisiaj dzięki inicjatywie pana prezydenta, partie polityczne mają możliwość zejścia z ulicy i wejścia do parlamentu, zajęcia się po prostu projektem ustawy, który jest kompromisem, który jest dowodem na to, że można poszukiwać kompromisów w sytuacji, jaka dzisiaj zaistniała w Polsce po wyroku Trybunału Konstytucyjnego.

Wygląda na to, panie ministrze, że pan zbyt optymistycznie na to spogląda. Ale z takim przejdźmy z parlamentu na trochę inny wymiar. Arcybiskup Gądecki powiedział wprost, że to, co przedstawił prezydent, to jest nowa forma eutanazji i katolik niestety nie może poprzeć takiej propozycji. Dlaczego chcecie promować eutanazję?

Pana prezydenta osobiste przekonania, które wielokrotnie wyrażał, są bardzo konserwatywne i oczywiście wszyscy je znają. Natomiast prezydent...

Ale zaraz, przepraszam, to do końca nie rozumiem. Czy prezydent teraz zgłasza projekt, z którym się osobiście nie zgadza?

Rolą prezydenta nie jest przedkładanie osobistych przekonań, tylko szukanie kompromisu, który byłby społecznie spokojny i byłby w stanie w tym przypadku uratować kilkaset kolejnych istnień ludzkich w Polsce poprzez możliwość lepszego ratowania dzieci, które mają określone wady letalne.

To spuentujmy, żeby to pozostało jasne. Prezydent osobiście chciałby, żeby aborcja była całkowicie zakazana, ale w ramach poszukiwania kompromisu godzi się na taką poprawkę, by była ona dozwolona w sytuacji, gdy płód jest nieodwracalnie, ciężko chory i umrze tuż po urodzeniu, tak?

Prezydent swoje osobiste przekonanie wyrażał wielokrotnie. W przypadku ochrony życia stoi na stanowisku bardzo konserwatywnym. Natomiast jako prezydent poszukuje kompromisu.