Bayern Monachium, choć aż trzykrotnie musiał odrabiać straty w meczu z Realem Madryt w rewanżowym starciu ćwierćfinału Ligi Mistrzów, to ostatecznie pokonał "Królewskich" 4:3 i zameldował się w półfinale rozgrywek. W najlepszej "czwórce" tego sezonu znalazł się także Arsenal Londyn. "Kanonierzy" wyeliminowali Sporting Lizbona.
- Po więcej aktualnych informacji sportowych zapraszamy na stronę główną RMF24.pl.
W Monachium bohater pierwszego meczu Manuel Neuer już w pierwszej minucie popełnił poważny błąd. Po jego zagraniu z pola karnego piłkę przejął Arda Guler, który skierował ją do pustej bramki gospodarzy.
Kibice Bayernu dobrze nie ochłonęli na Allianz Arenie, a kolejna pomyłka bramkarza wpłynęła na zmianę wyniku. Tym razem Andrij Łunin wykazał brak zdecydowania przy rzucie rożnym, co strzałem głową wykorzystał Aleksandar Pavlović dając wyrównanie w 6. minucie meczu.
Nie był to koniec popisów Gulera, który tuż przed upływem drugiego kwadransa z rzutu wolnego mierzonym uderzeniem po raz drugi pokonał Neuera. W końcowych minutach połowy do remisu doprowadził Anglik Harry Kane, który kompletnie zmylił Łunina. W odpowiedzi kontra Realu, którą wykończył Kylian Mbappe, ponownie doprowadziła do prowadzenia "Królewskich", a zarazem wyrównania stanu rywalizacji w dwumeczu.
Po zmianie stron doskonałych okazji strzeleckich nie brakowało, ale telebim boiskowy długo niezmiennie wskazywał prowadzenie gości. Trybuny mocno się ożywiły, gdy pomocnik Realu Eduardo Camavinga ukarany został drugą żółtą i w efekcie czerwoną kartką (86.).


