Holender Tom Dumoulin z grupy Sunweb wygrał w Espelette 20. etap wyścigu kolarskiego Tour de France - jazdę indywidualną na czas. Czwarty rezultat uzyskał Michał Kwiatkowski (Sky), a o krok od triumfu w imprezie jest jego kolega z drużyny Brytyjczyk Geraint Thomas.

Zawodnik grupy Sky Geraint Thomas /YOAN VALAT /PAP/EPA

Dumoulin o zaledwie sekundę wyprzedził broniącego tytułu Brytyjczyka Chrisa Froome'a (Sky). Trzeci był Thomas - 14 s straty, a Kwiatkowski od zwycięzcy był wolniejszy o 50 s.

W klasyfikacji generalnej Thomas wyprzedza Dumoulina o 1 minutę i 51 sekund. 

Porażkę, kosztującą miejsce na podium wyścigu, poniósł Słoweniec Primoz Roglic (LottoNL-Jumbo). Ubiegłoroczny wicemistrz świata z Bergen w tej konkurencji, kiedy przegrał tylko z Dumoulinem, zajął w Espelette ósme miejsce, tracąc ponad minutę do Froome'a, którego w piątek, po fantastycznym zwycięstwie na ostatnim górskim etapie, zepchnął w klasyfikacji generalnej na czwarte miejsce. W jeździe na czas Słoweńcowi wyraźnie zabrakło mu sił.

Z awansu na trzecią lokatę Froome cieszył się jakby kolejny raz wygrał Tour de France. Stać na podium razem z Geraintem Thomasem to spełnienie marzeń. Po wczorajszym bardzo trudnym dniu myślałem, że jest to już niemożliwe - przyznał czterokrotny zwycięzca "Wielkiej Pętli".

Nie udał się występ triumfatorowi ubiegłorocznej "czasówki" w Marsylii Maciejowi Bodnarowi (Bora-Hansgrohe), który został źle skierowany przez jednego z porządkowych i uzyskał dopiero 53. wynik. Lepiej od niego pojechał kolega z drużyny Rafał Majka, plasując się na 24. pozycji.

Czwarta lokata Kwiatkowskiego to najlepszy wynik polskiego kolarza w tegorocznym Tour de France. 

Dałem z siebie wszystko i jestem zadowolony z wyniku. Byłem bardzo zmotywowany, ponieważ dziś jest praktycznie ostatni dzień wyścigu. Jutro w Paryżu będziemy celebrować zwycięstwo mojego kolegi z drużyny - powiedział Kwiatkowski, cytowany przez hiszpańską agencję prasową EFE.

Ostatni etap wyścigu ma od wielu lat odświętny charakter. Na trasie kolarze piją szampana, robią sobie zdjęcia i pozdrawiają znajomych. W niedzielę pokonają 116-kilometrowy odcinek z Houilles do Paryża, kończąc rywalizację tradycyjnie na Polach Elizejskich.

(ag)