Po przeciętnym widowisku Lech Poznań zremisował na własnym boisku z Wisłą Kraków 1:1. Oba zespoły spotkały się ze sobą w Poznaniu zaledwie dziewięć dni temu. W meczu o ligowe punkty również padł remis 1:1.

Po przeciętnym widowisku Lech Poznań zremisował na własnym boisku z Wisłą Kraków 1:1. Oba zespoły spotkały się ze sobą w Poznaniu zaledwie dziewięć dni temu. W meczu o ligowe punkty również padł remis 1:1.
Zawodnik Lecha Poznań Maciej Wilusz (P) i Rafał Boguski (L) z Wisły Kraków /pap/Jakub Kaczmarczyk /PAP

Spotkanie rozegrano bez udziału publiczności. To kara za zachowanie kibiców podczas ostatniego finału Pucharu Polski w Warszawie, kiedy to fani "Kolejorza" odpalali i rzucali race na boisko. Ten zakaz został nałożony na Lecha do końca rozgrywek.

Mecze bez kibiców to żadna nowość dla "Kolejorza", bowiem już w latach 90. poznański klub musiał w ten sposób cierpieć za zachowanie swoich fanów. Po raz ostatni Lech przy pustych trybunach grał na inaugurację sezonu 2014/15, wówczas pokonał Piasta Gliwice 4:0.

Trener gospodarzy Nenad Bjelica w porównaniu do ostatniego meczu w Warszawie z Legią (przegranego 1:2), w wyjściowej "11" zmienił pół składu. Między słupkami stanął Jasmin Buric, kilka godzin wcześniej został zdyskwalifikowany przez Komisję Ligi Ekstraklasy na trzy mecze za udział w przepychance podczas meczu z Legią. Z kolei opiekun "Białej Gwiazdy" Dariusz Wdowczyk postawił na zawodników, którzy zapewnili zwycięstwo nad Bruk-Betem Termalicą Nieciecza (2:0).

Bez dopingu kibiców spotkanie przypominało bardziej sparing niż pojedynek o półfinał Puchar Polski. W pierwszej połowie emocji było jak na lekarstwo, żadna z drużyn nie potrafiła stworzyć choćby namiastki bramkowej sytuacji. Anemiczne strzały piłkarzy Lecha nie miały prawa zaskoczyć Łukasza Załuski.

Spotkanie trochę rozkręciło się po przerwie, a to za sprawą gości. W 48. minucie Paweł Brożek otrzymał dokładne podanie od Bobana Jovica, uwolnił się spod opieki Paulusa Arajuuriego i z bliska pokonał Burica.

Strata gola zdopingowała lechitów do bardziej zdecydowanych ataków. Solidna i niezwykle doświadczona defensywa Wisły nie pozwoliła rywalom na zbyt wiele. Gospodarzom w ofensywie brakowało jakości i pomysłu. Bliski wyrównania był Maciej Makuszewski, ale jego strzał w ostatniej chwili został zablokowany.

Przewaga lechitów przyniosła w końcu efekt. Z dystansu uderzył Marcin Robak, Załuska odbił piłkę przez siebie, a Dawid Kownacki dopełnił tylko formalności. Goście zapłacili karę za to, że tak mocno cofnęli się na własną połowę. Lech do ostatnich minut dążył do zmiany wyniku, ale wiślacy więcej błędów już nie popełnili.

Rewanżowe spotkanie odbędzie się 29 lub 30 listopada w Krakowie.

Bramki: 0:1 Paweł Brożek (48), 1:1 Dawid Kownacki (78).

Żółte kartki: Lech - Łukasz Trałka; Wisła - Richard Guzmics, Maciej Sadlok.

Lech Poznań: Jasmin Buric - Tomasz Kędziora, Jan Bednarek, Paulus Arajuuri, Maciej Wilusz - Maciej Makuszewski, Łukasz Trałka, Radosław Majewski, Maciej Gajos (76. Darko Jevtic), Dariusz Formella (62. Dawid Kownacki) - Marcin Robak.

Wisła Kraków:
Łukasz Załuska - Boban Jovic, Arkadiusz Głowacki, Richard Guzmics, Maciej Sadlok - Rafał Boguski (63. Petar Brlek), Krzysztof Mączyński, Paweł Brożek (90. Mateusz Zachara), Denis Popovic, Patryk Małecki - Zdenek Ondrasek (81. Tomasz Cywka).

(mn)