RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Wniosek o ekstradycję Ziobry możliwy? "Nie ma formalnych przeszkód"

Autor: , Publikacja: Wtorek, 12 maja 2026 (07:00)

"Umowa o ekstradycję, która jest zawarta między Polską a USA, nie wymaga, aby postanowienie (o aresztowaniu) miało charakter prawomocny" - mówił o możliwej ekstradycji Zbigniewa Ziobry w Rozmowie o 7:00 w Radiu RMF24 Przemysław Rosati, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej. Członek Trybunału Stanu zwrócił uwagę, że zgodnie z polskimi przepisami postanowienie zostało wydane w I instancji i zostało wykonane. "W świetle przepisów i Kodeksu postępowania karnego nie ma formalnych przeszkód, aby wystąpić z wnioskiem o ekstradycję" - zaznaczył.

Przemysław Rosati podkreślił, że od decyzji amerykańskiego sądu będzie zależało, czy sędzia będzie musiał zapoznać się z całym materiałem dowodowym zebranym w sprawie Zbigniewa Ziobry i Funduszu Sprawiedliwości.

Posłuchaj: Wniosek o ekstradycję Ziobry możliwy? "Nie ma formalnych przeszkód"

Piotr Salak zwrócił uwagę, że Departament Stanu USA nie chce ujawnić, na jakiej podstawie były minister sprawiedliwości wjechał do USA. Kwestie dotyczące wydawania wiz, wszelkie okoliczności z tym związane (...) reguluje prawo wewnętrzne USA. Nie można wykluczyć, że Departament Stanu, powołując się na te przepisy, podjął taką, a nie inną decyzję - zaznaczył gość Radia RMF24.

Rosati: Polska prokuratura, minister sprawiedliwości muszą podjąć odważną decyzję

Ta prawomocność, która pojawia się od dnia wczorajszego, mam wrażenie, że jest taką trochę zasłoną dymną. Dziś polska prokuratura, minister sprawiedliwości muszą podjąć odważną decyzję i ją zakomunikować. Albo Polska występuje o ekstradycję, albo nie występuje o ekstradycję - stwierdził Rosati. 

Adwokat dodał, że zasłanianie się przesłanką prawomocności lub nieprawomocności - z punktu widzenia umowy o ekstradycji pomiędzy Polską a Stanami Zjednoczonymi - nie ma żadnego znaczenia. Nie jest to przeszkoda formalna do tego, aby wystąpić z wnioskiem o ekstradycję - ocenił.

Kto pomagał Zbigniewowi Ziobrze?

Zdaniem Przemysława Rosatiego możliwe jest postępowanie w sprawie osób, które mogły pomóc Zbigniewowi Ziobrze w wyjeździe do USA.

Teoretycznie można sobie wyobrazić takie postępowanie, natomiast praktycznie proszę pamiętać o tym, że prokurator musiałby w sposób niebudzący żadnych wątpliwości ustalić, kto i co zrobił, a innymi słowy, czy to, co zrobił, wchodzi w zakres tak zwanych znamion przestępstwa poplecznictwa, o którym mowa w art. 239 kodeksu karnego - stwierdził.

Konieczne byłoby więc ustalenie takiej osoby i na podstawie dowodów przypisanie jej "świadomość, że podejmowała działania mające na celu pomóc innej osobie uniknięcia odpowiedzialności karnej". Taki materiał na koniec musi być oceniony przez sąd, jeżeli prokurator zdecyduje się na skierowanie aktu oskarżenia. Instrumenty i oczywiście możliwość pociągnięcia czy może przeprowadzenia takiego postępowania istnieje. Jest to decyzja prokuratury. Natomiast zawsze pozostaje otwartym pytanie, czy prokurator będzie w stanie zebrać materiał dowodowy, który uprawdopodobniłby na obecnym etapie przestępstwo poplecznictwa - mówił.

Ekstradycja ruchem politycznym?

Rosati w Radiu RMF24 odpowiadał też na pytanie, czy ekstradycja ze Stanów Zjednoczonych będzie bardziej decyzją prawną czy polityczną.

Z jednej strony jest to proces prawny i w tym procesie bierze udział prokurator, minister sprawiedliwości, sąd, ale z drugiej strony jest to proces polityczny, bo mamy Departament Sprawiedliwości USA, mamy sekretarza stanu, mamy ministra sprawiedliwości, który w Polsce jest również prokuratorem generalnym - mówił. Dodawał, że jest to równocześnie proces dyplomatyczny.

Zaczyna się od wniosku prokuratora, który prowadzi postępowanie kierowanego na ręce polskiego ministra sprawiedliwości. Następnie minister sprawiedliwości drogą dyplomatyczną przekazuje taki wniosek do Departamentu Sprawiedliwości Stanów Zjednoczonych i zgodnie z zawartą umową Departament Sprawiedliwości przekazuje ten wniosek do sądu. I tu się toczy właściwe postępowanie sądowe i w tym postępowaniu sąd orzeka o dopuszczalności ekstradycji, czyli innymi słowy wyraża zgodę na wydanie lub odmawia zgody na wydanie osoby poszukiwanej - podkreślił.

Zaznaczył, że jeśli zgoda na ekstradycję zostanie wyrażona przez sąd, to sprawa wraca do administracji. Czyli czynnik polityczny na koniec decyduje o tym, czy dochodzi, czy nie dochodzi do wydania osoby objętej wnioskiem - mówił.

Polityk decyduje

Członek Trybunału zwrócił uwagę na to, jak wielką rolę w tej sprawie odgrywają politycy. W umowie o ekstradycji jest bardzo czytelny zapis, który umożliwia odmowę wydania osoby objętej wnioskiem w sytuacji, kiedy sekretarz stanu lub inna wyznaczona osoba stwierdzi, że wniosek został złożony z przyczyn politycznych, jest to przesłanka bardzo uznaniowa. Nie podlega żadnemu trybowi odwoławczemu ewentualna decyzja o odmowie wydania, a polityk tak naprawdę decyduje na koniec, czy osoba objęta wnioskiem fizycznie zostanie przekazana -zaznaczył.

Sprawa Ziobry pokazała słabość polskiego wymiaru sprawiedliwości?

10 lutego do sądu skierowany został wniosek o wydanie wobec Zbigniewa Ziobry Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA). Decyzja w tej sprawie nadal nie została podjęta. Zdaniem Rosatiego to "w pewnym sensie" pokazuje o jakości naszego systemu sprawiedliwości.

Jestem w stanie zrozumieć, że jest tam bardzo dużo materiału dowodowego (...). Natomiast z drugiej strony, co chwila docierają do nas sygnały o tym, że dochodzi do zmiany składu orzekającego. Trochę za dużo przypadków - ocenił adwokat.

Stwierdził też, że w swojej praktyce nie spotkał się z tak długim czasem trwania postępowania. A proszę mi wierzyć, że są sprawy, które są równie skomplikowane i które mają również bogaty materiał dowodowy - mówił.

Ile może potrwać procedura ekstradycyjna?

Zdaniem prezesa Naczelnej Rady Adwokackiej procedura ekstradycyjna w przypadku Zbigniewa Ziobry może potrwać miesiące, a nawet lata.

Realizacja prawa do obrony, jeżeli są to działania legalne, jest podstawowym prawem każdego podejrzanego. W konsekwencji, biorąc też pod uwagę zakres materiałów w tej sprawie, biorąc pod uwagę ilość zarzutów, należy liczyć się z tym, że nie będzie to procedura, która będzie przebiegała w sposób szybki.  To nie oznacza, że nie będzie przebiegała w sposób sprawny, ale często sprawne przeprowadzenie wymaga również czasu z uwagi na obszerność np. materiału czy obszerność analizy, która musi być przeprowadzona po to, aby podjąć decyzję o dopuszczalności lub niedopuszczalności ekstradycji - mówił.

Źródło: Radio RMF24

Najważniejsze Fakty