RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

W sobotę protest na drodze do Morskiego Oka. Wozacy ostrzegają: Nie dopuśćcie do tragedii na szlaku

Opracowanie: Publikacja: Piątek, 21 sierpnia 2026 (11:38)

W najbliższą sobotę na popularnej trasie do Morskiego Oka znów może być gorąco. Wozacy obsługujący transport konny wystosowali oficjalny apel do policji oraz turystów, prosząc o zapewnienie bezpieczeństwa podczas zapowiedzianej pikiety organizacji prozwierzęcych.

Chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google
W sobotę protest na drodze do Morskiego Oka. Wozacy ostrzegają: Nie dopuśćcie do tragedii na szlaku
Fot. Paweł Murzyn /East News

Wozacy, obsługujący transport konny do Morskiego Oka, zaapelowali do policji o zapewnienie bezpieczeństwa podczas zapowiedzianego na sobotę protestu organizacji prozwierzęcych. W opublikowanym apelu zwrócili się także do turystów, ostrzegając przed – jak napisali – próbami płoszenia koni przez aktywistów.

W sobotę na drodze do Morskiego Oka ma odbyć się kolejna pikieta aktywistów, którzy domagają się likwidacji transportu konnego. Aktywiści domagali się również zamknięcia na ten dzień szlaku. Starosta tatrzański poinformował jednak, że droga nie zostanie zamknięta, a zaprzęgi będą w sobotę normalnie wozić turystów.

Mając jednak w pamięci ostatnie wydarzenia, agresywne zachowanie działaczy Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt w czasie ostatniej pikiety, jak i w trakcie spotkania w starostwie, liczymy, że policja ponownie stanie na wysokości zadania, zapewni bezpieczeństwo turystom, nam i koniom. I nie dopuści do prób płoszenia naszych koni – napisali fiakrzy w mediach społecznościowych.

Aktywiści chcą likwidacji transportu konnego

Organizacje prozwierzęce od lat domagają się likwidacji transportu konnego na tej trasie, wskazując na przeciążanie i przemęczanie zwierząt. 

Wozacy zaapelowali do protestujących o zachowanie spokoju i niewykonywanie gwałtownych gestów w pobliżu zwierząt. 

Skoro twierdzicie w mediach, że znacie się na koniach i zależy wam na ich dobru, zatrzymajcie te przeraźliwe wrzaski i wymachiwanie rękami przed pyskami zwierząt. Nie doprowadźcie swoją nieodpowiedzialnością do tragedii na szlaku – podkreślili fiakrzy. 

Zwrócili również uwagę na motywy działań aktywistów: „Czy w tym wszystkim naprawdę chodzi o los zwierząt, czy po prostu o przejęcie gotowego biznesu i ciągnięcie z niego zysków?”.

DIOZ chce przejąć przewozy i zamienić konie na pojazdy elektryczne

Przedstawiciele Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt zapowiedzieli, że chcą sami rozpocząć działalność przewozową na trasie do Morskiego Oka, a następnie doprowadzić do zastąpienia koni pojazdami elektrycznymi. 

Aktywiści postulują także, by około 300 koni zostało odkupionych przez Tatrzański Park Narodowy i wykorzystywanych do wypasu górskich hal.

Kontrowersje wokół działalności DIOZ

Działalność DIOZ jest obecnie przedmiotem śledztwa Prokuratury Okręgowej w Świdnicy. Postępowanie dotyczy m.in. bezprawnego przywłaszczania zwierząt oraz sposobu sprawowania nad nimi opieki. Prokuratura bada także losy zwierząt odebranych przez organizację.

Weterynarze i naukowcy: Konie są w dobrej kondycji

Według corocznych badań weterynaryjnych i ortopedycznych większość koni pracujących na trasie do Morskiego Oka jest w dobrej kondycji. W tym roku tylko dwa spośród 282 zwierząt nie przeszły badań. Twierdzeń o przeciążeniu koni nie potwierdziły także wcześniejsze postępowania prokuratorskie. 

Główny Lekarz Weterynarii podkreśla, że przewozy zaprzęgami są legalne, jeśli przestrzegane są przepisy dotyczące dobrostanu zwierząt. Przeciwko likwidacji transportu konnego opowiadają się również naukowcy i Polski Związek Hodowców Koni.

Zmiany w organizacji transportu

Od 1 września, w ramach pilotażowego programu, trasa przewozów konnych zostanie skrócona z Palenicy Białczańskiej do Wodogrzmotów Mickiewicza. 

Równolegle na trasie funkcjonuje także transport elektryczny.


Źródło: RMF24/PAP

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: