Profesor Uniwersytetu Warszawskiego zawieszony po doniesieniu studentki. Co wiadomo o sprawie?
Według relacji kobiety, z profesorem poznała się kilka lat temu, gdy przygotowywała się do matury. Niedługo później rozpoczęła leczenie psychiatryczne w szpitalu, gdzie - jak twierdzi - wykładowca przychodził do niej w odwiedziny.
Podczas mojego pobytu na oddziale odwiedził mnie, przywożąc prezent urodzinowy. Po wypisie z oddziału, pod wpływem jego namów, zgodziłam się na nawiązanie z nim bliższej relacji. Od początku naszej znajomości nakłaniał mnie do podejmowania kontaktów seksualnych z nim oraz do współżycia ze zwierzętami, m.in. poprzez prezentowanie materiałów pornograficznych z udziałem zwierząt. Na filmach widoczne były kobiety odbywające stosunek płciowy z psem lub wieloma psami – powiedziała studentka w rozmowie z TVN24.
Jak twierdzi pokrzywdzona, profesor miał również przechowywać na swoim komputerze materiały pornograficzne z udziałem zwierząt.
Kobieta przekazała, że pod koniec ich znajomości wykładowca miał pokazać jej foldery ze zdjęciami kobiet określanych przez niego jako jego „zdobycze”, a także planować doprowadzenie do kontaktu seksualnego studentki z psem na terenie Warszawy.
Relacja miała zakończyć się w 2023 roku. Po powrocie na Uniwersytet Warszawski w 2026 roku kobieta zdecydowała się zawiadomić zarówno władze uczelni, jak i prokuraturę.
Prokuratura prowadzi śledztwo
Śledztwo dotyczy podejrzenia popełnienia przestępstw z art. 202 Kodeksu karnego, regulującego kwestie związane z prezentowaniem i posiadaniem treści pornograficznych, oraz art. 198 Kodeksu karnego, który odnosi się do wykorzystania seksualnego osoby niezdolnej do świadomego wyrażenia zgody lub pokierowania swoim postępowaniem z powodu bezradności, choroby psychicznej albo innego zakłócenia czynności psychicznych.
Śledztwo pozostaje w toku i z uwagi na jego charakter nie jest wskazane udzielanie opinii publicznej jakichkolwiek informacji co do jego przebiegu – przekazał Piotr Skiba, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.
Jak wynika z nieoficjalnych informacji, profesor nie usłyszał dotychczas zarzutów.
Uniwersytet Warszawski wszczął postępowanie dyscyplinarne
Niezależnie od działań prokuratury sprawę bada również Uniwersytet Warszawski. Jak poinformowała rzeczniczka prasowa UW Anna Modzelewska, sygnał dotyczący sprawy wpłynął do władz uczelni 9 lutego 2026 roku za pośrednictwem rzeczniczki akademickiej UW ds. studenckich i pracowniczych.
12 lutego rektor polecił rzecznikowi dyscyplinarnemu podjęcie czynności, a 19 lutego wszczęto postępowanie wyjaśniające, które nadal trwa.
Jednocześnie decyzją kierownika jednostki dydaktycznej profesor został zawieszony w wykonywaniu obowiązków dydaktycznych do czasu wyjaśnienia sprawy. Z uwagi na toczące się postępowanie dyscyplinarne uczelnia nie udziela dalszych informacji dotyczących sprawy.
TVN24 zwrócił się również o komentarz do profesora. W rozmowie z portalem wykładowca stwierdził, że nic nie wie ani o swoim zawieszeniu, ani o prowadzonym przez prokuraturę śledztwie. To są jakieś głupoty – skomentował.