Jak informuje reporterka RMF FM Anna Kropaczek, choć ostateczną odpowiedź na pytanie o przyczynę śnięcia ryb dadzą dopiero wyniki badań, wiele wskazuje na to, że winna jest złota alga.
Pierwsze śnięte ryby – około 34 kilogramów – zostały wyciągnięte z wody już w sobotę. W niedzielę było to już 280 kilogramów, a w poniedziałek przed południem pracownicy odłowili kolejne 160 kilogramów martwych ryb. To daje w sumie niemal pół tony w zaledwie kilka dni.
Złota alga rośnie w siłę
Z badań przeprowadzonych do 10 sierpnia wynikało, że liczebność złotej algi osiągnęła poziom ponad 270 milionów komórek na litr.
Najnowsze dane Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska z piątku są jeszcze bardziej niepokojące – w Porcie Gliwice stężenie złotej algi wzrosło do blisko 530 milionów komórek na litr wody.
Najwyższy stopień zagrożenia
W związku z dramatyczną sytuacją wprowadzono w Porcie Gliwice trzeci – najwyższy stopień zagrożenia zakwitem.
Służby monitorują sytuację na bieżąco. Rozwojowi złotej algi w Kanale Gliwickim sprzyja połączenie kilku czynników. To m.in. stagnacja wód, ich nagrzewanie podczas upałów oraz wysoki poziom zasolenia.
Złota alga (Prymnesium parvum) to glon, którego zakwity są toksyczne. Naukowcy uznali ją za bezpośrednią przyczynę katastrofy ekologicznej na Odrze w 2022 r., kiedy doszło do masowego śnięcia ryb, małży, ślimaków i innych organizmów skrzelodysznych. Doprowadziła również do masowego śnięcia w zbiorniku Dzierżno Duże w 2024 roku.