W jednym z mieszkań w Lublinie w środę 40-latek ugodził swojego ojca nożem, odkręcił gaz i groził, że wysadzi blok - informuje "Kurier Lubelski". Mężczyzna ponadto rzucał przedmiotami w rodziców i policjantów. Choć mężczyzna zdołał uciec przez okno, po kilkunastu minutach został złapany przez policję. Życiu zaatakowanego ojca mężczyzny nie grozi niebezpieczeństwo.
Zgłoszenie w sprawie agresywnego mężczyzny wpłynęło do służb około godz. 16:00 w środę. Mundurowi skierowali się do jednego z mieszkań przy ul. Junoszy w Lublinie.
Agresywny mężczyzna ugodził swojego ojca nożem. Ranny trafił pod opiekę lekarzy, jego życiu nic nie grozi - informuje "Kurier Lubelski".
Jak się jednak okazało, w mieszkaniu przebywała też matka napastnika. 40-latek rzucał przedmiotami zarówno w swoich rodziców, jak i mundurowych.
Odkręcił też gaz i twierdził, że wysadzi blok. Policjanci wyprowadzili rodziców z lokalu, 40-latek zabarykadował się w mieszkaniu - mówił podinsp. Andrzej Fijołek z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie w rozmowie z "Kurierem Lubelskim".
Mężczyzna zdołał jednak na krótko uciec z mieszkania. Wydostał się przez okno. Przed przyjazdem kolejnych funkcjonariuszy, mężczyzna uciekł oknem. Przez kilkanaście minut trwała policyjna obława. Mężczyzna został zatrzymany - przekazał podinsp. Fijołek.
Zatrzymany mężczyzna wcześniej był karany za przestępstwa narkotykowe - dodał policjant. Poinformował, że agresywny 40-latek odpowie za napaść na rodziców z użyciem niebezpiecznego narzędzia i za czynną napaść na funkcjonariuszy.


