W czwartek rano do Omanu mają wylecieć dwa samoloty wojskowe wysłane po Polaków potrzebujących ewakuacji - przekazał w TVN24 minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki. Wcześniej premier Tusk ogłosił, że podjął decyzję o wykorzystaniu wojskowych samolotów do wsparcia ewakuacji Polaków z Bliskiego Wschodu. Wniosek w tej sprawie trafił do prezydenta Nawrockiego - polityk poinformował, że go poprze.
Wojsko Polskie jest gotowe, aby rano te samoloty rozpoczęły swój lot do Omanu - powiedział Rutnicki w środę w TVN24. Dodał, że służby konsularne przygotowują obecnie informację o osobach, które potrzebują ewakuacji.
To są osoby, które pod względem medycznym po prostu potrzebują tej ewakuacji. To są osoby chore, to są osoby, którym kończą się leki - wskazał.
I jeżeli wszystko dobrze pójdzie i będą warunki, przede wszystkim, jeżeli chodzi o bezpieczny przelot, lądowanie i start, mam nadzieję, że naszych polskich obywateli jutro pewnie w godzinach nocnych będziemy tutaj przyjmować w Warszawie - dodał szef MSiT.
W środę wieczorem głos zabrał również minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Szef resortu obrony napisał na platformie X, że "Wojsko Polskie jest gotowe do ewakuacji naszych rodaków z Bliskiego Wschodu".
"Jutro rano dwa samoloty specjalne Boeing-737 z wojskową załogą rozpoczną misję ewakuacyjną. Do ewakuacji Ministerstwo Spraw Zagranicznych zgłosiło w pierwszej kolejności ponad 100 osób, które potrzebują wsparcia medycznego. Priorytet jest jasny - bezpieczny powrót do domu" - napisał polityk.


