W czwartek rano do Omanu mają wylecieć dwa samoloty wojskowe wysłane po Polaków potrzebujących ewakuacji - przekazał w TVN24 minister sportu i turystyki Jakub Rutnicki. Wcześniej premier Tusk ogłosił, że podjął decyzję o wykorzystaniu wojskowych samolotów do wsparcia ewakuacji Polaków z Bliskiego Wschodu. Wniosek w tej sprawie trafił do prezydenta Nawrockiego - polityk poinformował, że go poprze.
Wojsko Polskie jest gotowe, aby rano te samoloty rozpoczęły swój lot do Omanu - powiedział Rutnicki w środę w TVN24. Dodał, że służby konsularne przygotowują obecnie informację o osobach, które potrzebują ewakuacji.
To są osoby, które pod względem medycznym po prostu potrzebują tej ewakuacji. To są osoby chore, to są osoby, którym kończą się leki - wskazał.
I jeżeli wszystko dobrze pójdzie i będą warunki, przede wszystkim, jeżeli chodzi o bezpieczny przelot, lądowanie i start, mam nadzieję, że naszych polskich obywateli jutro pewnie w godzinach nocnych będziemy tutaj przyjmować w Warszawie - dodał szef MSiT.
W środę premier ogłosił, że podjął decyzję o wykorzystaniu wojskowych samolotów do wsparcia ewakuacji Polaków z Bliskiego Wschodu. Wniosek w tej sprawie trafił do prezydenta Karola Nawrockiego. Prezydent poinformował, że poprze wniosek premiera.
Premier poinformował we wtorek, że zlecił ministrowi sportu i turystyki Jakubowi Rutnickiemu koordynowanie pracy zespołu, który został powołany w MSZ w związku z sytuacją Polaków znajdujących się w państwach Bliskiego Wschodu. W skład zespołu wchodzą przedstawiciele różnych resortów.
Stany Zjednoczone i Izrael zaatakowały Iran w sobotę, 28 lutego, zabijając najwyższego przywódcę ajatollaha Alego Chameneiego i innych wysokich rangą przedstawicieli władz. Teheran w odwecie przystąpił do ataków m.in. na bazy amerykańskie w regionie, w wyniku czego wiele linii lotniczych anulowało swoje loty w regionie.


