​​Sąd Apelacyjny w Krakowie utrzymał w mocy wyrok skazujący dwóch Rosjan za rozpowszechnianie w Polsce naklejek werbujących do Grupy Wagnera. Andriej G., i Aleksiej T., zostali skazani na 5,5 roku więzienia. Wyrok jest prawomocny.

  • Po więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata zapraszamy na RMF24.pl

Karę 5,5 roku więzienia wobec Rosjan zasądził w ubiegłym roku krakowski sąd okręgowy, który podzielił ustalenia prokuratury, stwierdzając, że naklejki były narzędziem realizacji dwóch celów - rekrutacji do służby wojskowej oraz działań propagandowych. 

Rosjanie trafią do więzienia. Werbowali w Polsce do Grupy Wagnera

Sąd uznał tym samym Andrieja G. i Aleksieja T. za winnych prowadzenia naboru do Grupy Wagnera, a także działalności szpiegowskiej na rzecz rosyjskiego wywiadu. Nakazał im też wpłacić po 30 tysięcy złotych na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. 

Zarówno prokurator, jak i obrońcy zaskarżyli tamten wyrok. Przed sądem drugiej instancji oskarżyciel domagał się wyższej kary - 8 lat więzienia, argumentując, że stałaby się ona przestrogą dla innych. Dodawał, że mężczyźni działali na rzecz również innych rosyjskich stowarzyszeń, w tym powiązanych z siłami zbrojnymi.

Obrona chciała uniewinnienia

Pełnomocnicy oskarżonych wnieśli natomiast o ich uniewinnienie, zarzucając sądowi pierwszej instancji m.in. brak dowodów na poparcie tezy o świadomym udziale w działalności wywiadowczej. Podkreślali też, że rozlepianie naklejek nie miało prowadzić do dezinformacji czy dezintegracji. 

Sami oskarżeni na etapie śledztwa nie przyznali się do sformułowanych przez prokuraturę zarzutów o prowadzeniu rekrutacji do służby wojskowej i działaniach szpiegowskich, nie przecząc jednocześnie, że stali za samym rozprowadzeniem naklejek.

Grupa Wagnera to najemnicza formacja wojskowa, działająca jako narzędzie rosyjskich operacji hybrydowych i wojskowych na całym świecie. Jest ściśle powiązana z Kremlem. Członkowie grupy brali czynny udział m.in. w inwazji Rosji na Ukrainę, prowadzoną na szeroką skalę od lutego 2022 roku. Byli też aktywni w Syrii i Afryce. 

Wagnerowców oskarża się o liczne zbrodnie wojenne i naruszenia praw człowieka. Nazwa grupy pochodzi od pseudonimu oficera GRU, Dmitrija Utkina, który z kolei przyjął pseudonim od nazwiska kompozytora Wagnera. Szczególną rolę w historii grupy odegrał Jewgienij Prigożyn, który był jej liderem. Zginął w katastrofie lotniczej w sierpniu 2023 roku. Wcześniej przeprowadził nieudany "rajd na Moskwę", który był przejawem sprzeciwu wobec niepowodzeń rosyjskiej armii na froncie w Ukrainie.