„Gault & Millau” to jedna z najbardziej wpływowych publikacji kulinarnych na świecie. Po pandemicznej przerwie przewodnik powróciłl do Polski. Na gali w Warszawie nagrodzono wyróżniające się restauracje. Tytuł najlepszego szefa kuchni otrzymał Przemysław Klima, znany m.in. z telewizyjnego programu MasterChef. Doceniono również dwie krakowskie restauracje, z którymi jest związany.

Na co zwracali uwagę eksperci?

Historia przewodnika "Gault & Millau" sięga lat 60. XX wieku, kiedy francuscy krytycy kulinarni, Henri Gault i Christian Millau, stworzyli alternatywę dla klasycznych przewodników gastronomicznych.

Inspektorzy "Gault & Millau" ocenili 251 polskich restauracji. Odwiedzali lokale incognito. Zwracali uwagę nie tylko na dania, ale też obsługę, wystrój i ogólną atmosferę miejsca.

Najwyższą ocenę - cztery czapki i 18 punktów - zdobyła krakowska Bottiglieria 1881 Przemysława Klimy. Restauracja może się pochwalić dwoma gwiazdkami Michelin.  

Cztery czapki i 17 punktów otrzymały również Arco by Paco Perez z Gdańska oraz warszawska Nuta pochodzącego z Apulli szefa kuchni, Andrei Camastry. Camastra został także uhonorowany nagrodą specjalną dla innowacyjnego szefa kuchni. 

Trzy czapki przyznano 15 restauracjom z całej Polski. Wśród nich znalazły się warszawskie hub.praga, Nolita, Epoka, Rozbrat 20, Restauracja Warszawska, N31 Restaurant& Bar by Robert Sowa oraz Tuna by Martin Gimenez Castro.

Wyróżnienia trafiły także do poznańskich A Nóż Widelec i Mugi oraz do Giewontu w Kościelisku. Wśród restauracji wrocławskich wyróżnione zostały Most i Między Mostami. 

Trzy czapki powędrowały także do: gdańskiego Fino, krakowskiego Bufetu (za konceptem tej restauracji również stoi Przemysław Klima) oraz Steampunk w Pszczynie. Tytuł Chef of the Year - najlepszego szefa kuchni, przyznano Przemysławowi Klimie.

"Jak to powiedział jeden z moich kolegów, z którym siedziałem przy stole "nieźle pozamiataliście". Brawo dla całej załogi Bottiglierii 1881 oraz Bufetu" - napisał na Instagramie Przemysław Klima, załączając zdjęcia z uroczystości. 

Pierwszy fun w kuchni pokazała mi mama, kiedy razem gotowaliśmy. Miałem 7-8 lat. Ten pierwszy fun był przy pierogach i przy zabawie mąką, ciastem - wspominał utytułowany szef kuchni w wywiadzie, którego udzielił dziennikarzom RMF FM w 2024 r. Teraz stosuję zasadę, że nawet jak gotujemy jedzenie gwiazdkowe w restauracji gwiazdkowej, to musi być zabawa - podkreślał Przemysław Klima. 

Mam jeszcze wiele celów wyznaczonych, które chciałbym zrealizować. Nic nie może mi tego pokrzyżować. Tym bardziej nie mogę sobie sam zaszkodzić - zapewniał Klima w RMF FM.