Niepublikowanie orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego jest rażącym łamaniem konstytucji, za które odpowiada premier - mówi w RMF FM konstytucjonalista profesor Ryszard Piotrowski. Trybunał Konstytucyjny za niekonstytucyjny uznał przepis ustawy antyaborcyjnej, który zezwala na usunięcie ciąży jeśli płód jest ciężko i nieodwracalnie uszkodzony. Zgodnie z informacją na stronie Rządowego Centrum Legislacji, orzeczenie TK powinno było zostać opublikowany najpóźniej 2 listopada, ale tak się dotąd nie stało.

Jeśli obecny rząd traktuje ten organ nazywany trybunałem tak, jak zasługuje na to trybunał, to nie może nie ogłosić orzeczenia - mówi dziennikarzowi RMF FM konstytucjonalista prof. Ryszard Piotrowski.

Zdaniem prof. Piotrowskiego niepublikowanie orzeczenia powoduje niedopuszczalną niepewność obywateli i lekarzy. Co jeśli publikacja pojawi się w trakcie trwania zabiegu? Jak sprawę potraktują prokuratorzy? Tego nie wiemy, ale tak nie może działać władza w demokratycznym państwie prawa - podkreśla prof. Piotrowski.

Co więcej, niepublikowanie wyroku zamyka formalną możliwość pracy nad nowelizacją prawa aborcyjnego autorstwa prezydenta. Przesłanką uchwalenia projektu prezydenckiego powinno być wcześniejsze ogłoszenie wyroku. Jeśli wyrok nie zostanie ogłoszony, będziemy mieli w ustawie dwa wykluczające się przepisy - podkreśla prof. Piotrowski.

Konsekwencją niepublikowania wyroku - teoretycznie - może być Trybunał Stanu dla szefa rządu. W praktyce to jednak w najbliższych latach niemożliwe.

Prof. Piotrowski krytycznie o propozycji prezydenta

Propozycja prezydenta zmierza w stronę poparcia reguły, że to nie kobieta decyduje o swoim losie, tylko państwo - mówi prof. Piotrowski. Według projektu Andrzeja Dudy, aborcja ze względu na ciężkie uszkodzenie płodu byłaby możliwa tylko jeśli przesłanki wskazują, że dziecko urodzi się martwe, obarczone chorobą lub wadą prowadzącą niechybnie i bezpośrednio do śmierci dziecka.

Własne sumienie tylko wtedy, kiedy sytuacja jest beznadziejna, w pozostałych przypadkach sumienie władzy. To jest tak samo oderwane od konstytucji, jak wyrok trybunału - uważa prof. Piotrowski. 

Według niego Andrzej Duda mógłby przedstawić projekt ustawy, który przywracałby obowiązujący od 27 lat kompromis i zadeklarować powrót do dyskusji po ustaniu epidemii.

Prof. Piotrowski podkreśla, że władza uznała, że sumienie polityków jest ważniejsze od sumienia kobiet. Staje się bardzo ryzykowne zajście w ciążę. Wtedy rozpoczynamy specyficzną fazę, w której tracimy konstytucyjny status obywatelki - zauważa.

Według Ryszarda Piotrowskiego państwo, które pozbawia jednostkę suwerenności, staje się instytucją, której suwerenność opiera się na przemocy.