Pod koniec października około 150 mieszkańców Zastowa Polanowskiego z zalanej w maju gminy Wilków na Lubelszczyźnie może być zmuszonych do opuszczenia kontenerów. Blaszaki zostały wypożyczone od Czechów, a pieniądze na ich wynajęcie są tylko do końca października.

Z powodzianami rozmawiał Krzysztof Kot

MSWiA podpisało umowę na wynajęcie kontenerów tylko do końca października.To miało wystarczyć do czasu wyremontowania mieszkań. Niestety, nie wystarczy. Mieszkańcy Zastowa Polanowskiego do tej pory nie otrzymali pieniędzy na remont domów. Jedyny zasiłek, który do tej pory dostali to 6 tysięcy złotych. Nieliczni dopiero odebrali do 20 tysięcy, o 100 tysiącach można na razie tylko pomarzyć.

A czas nagli. Każdy dzień zwłoki niestety opóźnia rozpoczęcie remontu. Bez pieniędzy nie da się nic więcej. Inną kwestią jest to, że część domów nadaje się do rozbiórki. Procedury się przeciągają.

Posłuchaj rozmowy z wójtem gminy

Jedynym dachem nad głową są więc kontenery. Od pierwszego października mogą zniknąć, albo każą nam za nie płacić mówią przerażeni mieszkańcy. Mówi się o pięciuset złotych. Skąd mamy wziąć pieniądze? W kontenerach jest grzejnik elektryczny więc teoretycznie można w nich przetrwać zimę. Skąd jednak weźmiemy pieniądze na prąd? Ogrzewanie prądem słono kosztuje - mówią powodzianie.

Powodzianie skarżą się, że skończyło się na obietnicach

Wójt gminy Wilków Grzegorz Teresiński ma świadomość, że ludzie nie zdążą z remontami. Docierają do mnie takie sygnały, z resztą jeżdżę po terenie gminy i sam widzę co się dzieje . Nie możemy zostawić ludzi bez pomocy - mówi Teresiński. Zapowiada, że będzie apelował do ministra spraw wewnętrznych i administracji, żeby przedłużył umowę na wynajem kontenerów, tak żeby ludzie nie musieli płacić. Oni nie mają na to pieniędzy. Będę apelował i jestem przekonany, że ministerstwo przychyli się do mojego apelu. Z finansów gminnych nie mamy szansy na sfinansowanie - podkreśla Teresiński.