Wydaje się, że siostra północnokoreańskiego lidera Kim Dzong Una, Kim Jo Dzong, awansowała na "szczebel przywódczy" i jest obecnie na poziomie zbliżonym do Czhwe Riong He, określanego jako numer dwa w krajowej polityce - ocenił południowokoreański wywiad.

Wydaje się również, że po fiasku lutowego szczytu z udziałem Kim Dzong Una i prezydenta USA Donalda Trumpa w Hanoi obniżył się status Kim Jong Czola, który pełnił rolę głównego negocjatora w rozmowach nuklearnych ze Stanami Zjednoczonymi - podała agencja Yonhap, cytując informacje przekazane posłom południowokoreańskiego parlamentu przez państwową agencję wywiadowczą podczas spotkania za zamkniętymi drzwiami.

Yonhap podkreśla, że Kim Jo Dzong, która objęła niedawno drugą pod względem rangi funkcję w wydziale propagandy i agitacji rządzącej Partii Pracy Korei (PPK), siedziała obok Kim Jong Czola na widowni występu propagandowego w czasie wizyty prezydenta Chin Xi Jinpinga w Pjongjangu w ubiegłym tygodniu.

Wydaje się, że została awansowana na szczebel przywódców, a jej status podniósł się po zmianie roli - przekazał jeden z posłów po spotkaniu z przedstawicielami wywiadu.

Wcześniej południowokoreańska gazeta "Dzoson Ilbo" spekulowała, że po szczycie w Hanoi Kim Jong Czol został zesłany do obozu pracy, a Kim Jo Dzong nakazano, by trzymała się w cieniu. Publiczne pojawienie się obojga tych dygnitarzy w towarzystwie Kim Dzong Una zdaje się jednak zaprzeczać tym doniesieniom.

Według południowokoreańskiego wywiadu po awansie pozycja siostry dyktatora znalazła się na tym samym poziomie, co wiceprzewodniczącego komisji spraw państwowych Czhwe Riong He, określanego jako numer dwa w polityce Korei Północnej, oraz wiceprzewodniczącego PPK Ri Su Jonga - przekazał Yonhap.

Wizyta Xi odbyła się w ubiegły czwartek i piątek, i była jego pierwszą podróżą do Korei Północnej, jak również pierwszą wizytą przywódcy Chin w tym kraju od 14 lat. Według chińskich mediów Xi rozmawiał z Kimem o denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego oraz dwustronnych stosunkach. Zdaniem agencji wywiadowczej w Seulu obaj przywódcy mogli również dyskutować o ewentualnej pomocy Chin dla zubożałej Korei Północnej.

Szczyt z udziałem Trumpa i Kima w Hanoi nie przyniósł porozumienia w sprawie denuklearyzacji Półwyspu Koreańskiego ani ewentualnego zniesienia międzynarodowych sankcji nałożonych na Pjongjang za jego zbrojenia jądrowe i rakietowe. Od tego spotkania negocjacje nuklearne pomiędzy USA a Koreą Północną znajdują się w impasie.

Opracowanie: