Specjalni wysłannicy prezydenta USA Donalda Trumpa, Steve Witkoff oraz Jared Kushner, udadzą się w sobotę rano do Pakistanu na rozmowy z Iranem - powiedziała w piątek rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt w rozmowie ze stacją Fox News. Wcześniej agencja Reutera podawała, że szef irańskiej dyplomacji Abbas Aragczi udaje się w podróż do Pakistanu, Omanu i Rosji.
- Bądź na bieżąco! Wejdź na RMF24.pl.
Jak poinformowała rzeczniczka prasowa Białego Domu Karoline Leavitt, w sobotę rano Steve Witkoff oraz Jared Kushner udadzą się do Pakistanu na rozmowy z Iranem. Jako pierwsza do tej informacji dotarła telewizja CNN, a następnie agencja Reutera.
Karoline Leavitt przekazała, że "wszyscy będą w gotowości do lotu do Pakistanu, jeśli zajdzie taka potrzeba, ale najpierw Steve i Jared pojadą tam, aby złożyć raport prezydentowi, wiceprezydentowi i reszcie zespołu".
Rzeczniczka Białego Domu wskazała też, że Stany Zjednoczone w ostatnich dniach odnotowały pewien postęp ze strony Iranu i mają nadzieję, że podczas rozmów w weekend uda się pójść o krok dalej.
Irańczycy się odezwali, tak jak apelował do nich prezydent, i poprosili o tę osobistą rozmowę - powiedziała Leavitt w telewizji Fox News. Mamy nadzieję, że to będzie produktywna rozmowa i że uda się posunąć tę kwestię naprzód, w kierunku porozumienia - dodała.
Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi - cytowany przez agencję Reutera - przekazał wcześniej, że wyrusza w podróż do Pakistanu, Omanu i Rosji. Jak jednak początkowo donosili informatorzy Reutersa w pakistańskiej administracji, nie planowano spotkania z amerykańskimi negocjatorami.
Poprzednia runda rozmów pokojowych odbyła się 11 kwietnia również w stolicy Pakistanu, lecz nie przyniosła rezultatu. Zawieszenie broni obowiązuje od 8 kwietnia i zostało przedłużone we wtorek przez prezydenta USA Donalda Trumpa. Jak podkreśliła następnego dnia rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt, amerykański przywódca nie wyznaczył daty końca rozejmu.
Wojna w Iranie wybuchła 28 lutego, kiedy to rozpoczęły się naloty USA i Izraela na ten kraj. W odpowiedzi Teheran zaatakował Izrael i państwa arabskie regionu Zatoki Perskiej. Iran uderzył zarówno w położone tam amerykańskie bazy wojskowe, jak i obiekty cywilne, takie jak lotniska i instalacje petrochemiczne.
Iran zablokował również swobodną żeglugę przez cieśninę Ormuz, wstrzymując tym samym eksport ropy naftowej z Bliskiego Wschodu. Wywołało to znaczny wzrost cen tego surowca na światowych rynkach.


