Do Izraela dotarła pierwsza grupa imigrantów z indyjskiej społeczności Bnej Menasze, uznającej się za potomków jednego z dziesięciu zaginionych plemion Izraela. W ramach izraelskiej operacji "Skrzydła Świtu" do 2030 roku na północy kraju ma zamieszkać łącznie 6 tys. osób z tej grupy.
- Do Izraela przybyła pierwsza grupa członków społeczności Bnej Menasze.
- Społeczność ta uważa się za potomków zaginionego plemienia Izraela.
- Operacja "Skrzydła Świtu" zakłada osiedlenie w Izraelu 6 tys. członków tej społeczności do 2030 roku.
- Bądź na bieżąco! Wejdź na RMF24.pl.
W czwartek do Izraela przyleciała pierwsza grupa 240 członków społeczności Bnej Menasze. To początek operacji "Skrzydła Świtu", której celem jest osiedlenie do 2030 roku aż 6 tys. osób z tej grupy na północy kraju.
W najbliższych tygodniach planowany jest przyjazd kolejnych około 600 imigrantów. Cała społeczność Bnej Menasze liczy obecnie około 10 tys. osób.
Bnej Menasze to społeczność żyjąca w północno-wschodnich Indiach, głównie w stanach Manipur i Mizoram. Uważają się za potomków plemienia, które zostało wygnane z północnego Królestwa Izraela przez Asyryjczyków w VIII wieku p.n.e. po zdobyciu Samarii.
Asyryjczycy stosowali politykę masowych deportacji podbitych ludów, by zapobiec buntom. Taki los spotkał też dużą część mieszkańców północnego państwa izraelskiego, zamieszkiwanego przez 10 z 12 plemion izraelickich. Grupa ta nazywana jest często "dziesięcioma zaginionymi plemionami Izraela", ponieważ jej dalszy los nie jest dokładnie znany.
Od pokoleń przekazują swoim dzieciom opowieści o wędrówce przodków ze starożytnego Bliskiego Wschodu przez Azję, aby znaleźć schronienie w dżungli.
Jeden z członków Bnej Menasze w rozmowie z "New York Times" przekazał, że społeczność wierzy w Torę. Choć religia odgrywa kluczową rolę w decyzji o przeprowadzce, nie jest to jedyny powód. Jak się okazuje, średni dochód na mieszkańca w Manipurze jest ponad 40 razy niższy niż w Izraelu.
Chcemy wyjechać do Izraela, w 90 proc. ze względu na naszą religię, ale tak, inne rzeczy też są tam lepsze - na przykład edukacja - przyznał Ngamthenlal, nauczyciel hebrajskiego, w rozmowie z amerykańską prasą.
Bnej Menasze w Indiach są zaliczani do ludu Kuki. Posługują się językami z rodziny tybetańsko-birmańskiej, a ich tradycyjne pochodzenie wiązane jest z terenami dzisiejszych Chin.
W latach 70. XX wieku para izraelskich antropologów odwiedziła północno-wschodnie Indie i zauważyła, że niektóre zwyczaje tej społeczności przypominają praktyki judaistyczne.
Śpiewane w grupie pieśni miały znajomą melodię, a opowieści zdawały się przywoływać ucieczkę z Egiptu - relacjonowała amerykańska prasa. To odkrycie stało się impulsem do poszukiwania korzeni w starożytnym Izraelu.


