​Konflikt zbrojny na Bliskim Wschodzie wywołał gwałtowne zamieszanie na światowych rynkach energii. W związku z ryzykiem ataku na infrastrukturę Katar wstrzymał produkcję gazu LNG, a Arabia Saudyjska zamknęła największą rafinerię w kraju. Wstrzymano też wydobycie ropy w irackim Kurdystanie. Do tego zamknięta pozostaje Cieśnina Ormuz, przez którą przepływa około 20 proc. światowej ropy naftowej. To wszystko wpłynęło na ceny - ropa naftowa Brent wzrosła o około 13 proc., a cena gazu ziemnego na rynkach europejskich o blisko 50 proc.

  • Katar wstrzymał produkcję LNG po atakach na infrastrukturę gazową.
  • Saudi Aramco zamknęło największą rafinerię w kraju po ataku dronów.
  • Wydobycie ropy w irackim Kurdystanie zostało prewencyjnie wstrzymane.
  • Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.

W poniedziałek państwowa spółka QatarEnergy ogłosiła wstrzymanie wydobycia gazu po atakach na dwa główne zakłady przetwarzania. Katar, będący drugim na świecie eksporterem skroplonego gazu ziemnego LNG, odpowiada za około 20 proc. globalnej podaży tego surowca.

Z kolei największa rafineria w Arabii Saudyjskiej - Ras Tanura, należąca do koncernu Saudi Aramco, została zamknięta po ataku dronów w okolicy. W wyniku incydentu doszło do niewielkiego pożaru, który został szybko opanowany.

Wydobycie w Kurdystanie i Izraelu wstrzymane. Blokada cieśniny Ormuz

Firmy wydobywające ropę w irackim Kurdystanie prewencyjnie wstrzymały pracę, mimo braku bezpośrednich ataków na infrastrukturę. Również Izrael zdecydował o czasowym wstrzymaniu wydobycia gazu z podmorskich złóż.

Od soboty praktycznie zablokowana jest Cieśnina Ormuz, przez którą przepływa około 20 proc. światowej ropy naftowej. Irańska Gwardia Rewolucyjna zakazała transportu przez cieśninę, a co najmniej 150 tankowców zostało unieruchomionych w Zatoce Perskiej. Doszło także do kilku ataków na statki.

Skok cen energii na światowych rynkach

W wyniku konfliktu ceny ropy Brent wzrosły o 13 proc., a ceny gazu ziemnego na rynkach europejskich aż o 50 proc. To poziomy nienotowane od miesięcy. Eksperci przewidują dalsze wahania cen w zależności od rozwoju sytuacji.

Rzeczniczka Komisji Europejskiej zapewniła, że nie ma bezpośredniego zagrożenia dla dostaw energii do Unii Europejskiej. Największe konsekwencje blokady Cieśniny Ormuz odczują jednak państwa azjatyckie, takie jak Chiny, Indie, Japonia czy Korea Południowa.