W piątek posłowie wysłuchają sprawozdania z prac komisji śledczej badającej aferę hazardową. Po sejmowej debacie nad raportem trwające 10 miesięcy śledztwo zostanie zakończone a komisja przestanie istnieć. Niewykluczone, że część obrad zostanie utajniona.

Ustawa o komisji śledczej przewiduje, że w czasie debaty sejmowej do sprawozdania komisji posłowie nie mogą zgłaszać poprawek. Prawdopodobnie raport zostanie przedstawiony w dwóch częściach, z których jedna odbędzie się w trybie niejawnym. Sprawozdanie przedstawi szef komisji Mirosław Sekuła z PO. Jak przyznał nie będzie to proste, bo dokument ze zdaniami odrębnymi liczy blisko 800 stron.

Według opozycji raport jest kompromitujący i skandaliczny. Wynika z niego, że politycy PO nie brali udziału w nielegalnym lobbingu ws. ustawy hazardowej, choć ich zeznania są momentami mało wiarygodne. Do raportu posłowie złożyli cztery zdania odrębne. Własne wersje tekstu przedstawili posłowie PiS, Lewicy, PSL, a także PO. Opozycja podkreślała nielegalny lobbing polityków PO podczas prac nad ustawą o grach i zakładach wzajemnych.