Fala arktycznego powietrza, która ogarnęła niemal całe Stany Zjednoczone, przyniosła rekordowy spadek temperatury, śnieżyce i chaos komunikacyjny. Skutki ataku zimy odczuwają miliony Amerykanów - od Zatoki Meksykańskiej po Nową Anglię. Od końca stycznia w całym kraju zginęło już ponad 110 osób.

  • Zima sparaliżowała dużą część USA; w wielu stanach doszło licznych kolizji i wypadków oraz odwołano tysiące lotów.
  • Niskie temperatury odnotowano nawet na południu kraju, m.in. na Florydzie.
  • Od końca stycznia w Ameryce z powodu zimna zginęło już ponad 110 osób.
  • Więcej ważnych informacji z Polski i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24.pl.

Od końca stycznia na terenie całego kraju odnotowano ponad 110 zgonów związanych z atakiem zimy. "Bomba cyklonowa" przyniosła intensywne opady śniegu, co poskutkowało tysiącami odwołanych lotów i nietypowymi zjawiskami na południu kraju, w tym spadającymi z drzew jaszczurkami (legwanami) na Florydzie. Jak podała agencja Associated Press, ostrzeżeniami przed zimnem objęto około 150 mln osób, a temperatura odczuwalna na południu USA spadła do około 0 st. Celsjusza i poniżej zera.

W południowej Florydzie odnotowano najzimniejszą masę powietrza od grudnia 1989 r. - poinformował Peter Mullinax z federalnego centrum prognoz pogody w College Park. W rejonie Tampa-St. Petersburg pojawiły się przelotne opady śniegu, a temperatura na Florydzie spadła do ok. minus 4 st. Celsjusza na północnym zachodzie stanu i 0-4 st. Celsjusza na południu. Oprócz spadających legwanów (zapadających w odrętwienie z powodu zimna), mróz zagroził także uprawom truskawek i cytrusów.

Rekordowe opady śniegu i chaos na drogach

"Bomba cyklonowa" przyniosła w rejonie Charlotte w Karolinie Północnej niemal 30 cm śniegu, co było jednym z pięciu największych opadów w historii miasta. To z pewnością imponujące uderzenie zimna, a na południu padają dzienne rekordy temperatury - powiedział Peter Mullinax.

W weekend w USA odwołano ponad 2,8 tys. lotów, a w niedzielę kolejne 1,5 tys., z czego około 800 dotyczyło lotniska w Charlotte. Na autostradach Karoliny Północnej doszło do ponad 1 tys. kolizji i dwóch śmiertelnych wypadków.

W Tennessee i Mississippi blisko 97 tys. odbiorców wciąż pozostaje bez prądu, a na Florydzie - kolejne 29 tys. Władze Mississippi określiły obecną sytuację jako najgorszą zimę od 1994 r., uruchomiono centra ogrzewania i pomoc Gwardii Narodowej.

Kolejne dni pod znakiem zimy

W najbliższych dniach w regionach środkowych i północnych (np. Minnesota, Dakota Północna i Dakota Południowa) prognozuje się temperaturę znacznie poniżej zera, z odczuwalnymi wartościami nawet do minus 20 st. Celsjusza lub niżej w nocy, co jest kontynuacją masy arktycznego powietrza zalegającej nad dużą częścią kraju.

Według najnowszych prognoz w Nowym Jorku temperatura w nocy ma spaść do około minus 15 st. Celsjusza, z możliwą jeszcze niższą temperaturą z powodu wiatru.

Meteorolodzy ostrzegają, że mieszkańcy stanów Karolina Północna i Karolina Południowa będą "odkopywać się" ze śniegu jeszcze przez kilka dni, a na początku tygodnia możliwe są kolejne opady białego puchu w dolinie Ohio, stanach położonych na wschodzie kraju oraz lokalnie w rejonie Waszyngtonu i Nowego Jorku.