RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

Hit nie zawiódł. Sześć goli w starciu Anglii z Chorwacją

Opracowanie: , Publikacja: Czwartek, 18 czerwca (00:11)

Aż sześć goli zobaczyli kibice, którzy w środę usiedli na trybunach Dallas Stadium w amerykańskim Arlington. Europejski hit nie zawiódł - po emocjonującym spotkaniu Anglicy pokonali Chorwatów 4:2.

  • Najnowsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na RMF24.pl. Bądź na bieżąco.

Pojedynek gwiazd piłki nożnej

Anglia pokonała Chorwację 4:2 (2:2) w meczu grupy L piłkarskich mistrzostw świata, który odbył się na Dallas Stadium w Arlington.

Mecz był określany jako pojedynek dwóch wielkich gwiazd - Harry'ego Kane’a i Luki Modricia. Napastnik Bayernu Monachium wystąpił w reprezentacji po raz 116., a pomocnik AC Milanu - 199.

Dla Modricia to spotkanie zaczęło się jednak fatalnie, bowiem w dość niegroźnej sytuacji mocno spóźnił się z interwencją w polu karnym i kopnął nogą Noniego Madueke. Do piłki ustawionej na 11. metrze podszedł Kane, ale bramkarz Dominik Livaković wyczuł intencję snajpera i obronił strzał.

Radość Chorwatów trwała krótko, gdyż okazało się, że ich golkiper za szybko opuścił linię bramkową i kapitan reprezentacji Anglii otrzymał drugą szansę. Tym razem ją wykorzystał, strzelając w ten sam róg i zanotował 80. bramkę w kadrze.

Anglicy momentami starali się uśpić przeciwnika

Szybko zdobyty gol dodał pewności podopiecznym Thomasa Tuchela, którzy momentami starali się uśpić przeciwnika, by dwoma, trzema podaniami stworzyć zagrożenie w polu karnym. Tempo spotkania może nie było imponujące, ale Anglikom taki sposób prowadzenia meczu najwyraźniej odpowiadał.

Brązowi medaliści sprzed czterech lat otrząsnęli się dopiero po ok. 30 minutach. Ich akcje nie stanowiły jednak większego kłopotu angielskiej defensywie, ale do czasu. W 36. minucie Chorwaci przejęli piłkę na połowie przeciwnika, Petar Susić wycofał piłkę przed linię pola karnego, a nadbiegający Martin Baturina huknął nie do obrony. To był pierwszy celny strzał drużyny Zlatko Dalicia w tym spotkaniu.

Pięć minut później wyspiarze znów wyszli na prowadzenie. Niezawodny Kane wykorzystał precyzyjne dośrodkowanie z rzutu rożnego Declana Rice'a i głową ponownie pokonał Livakovicia.

Posłuchaj: Mundialowe niespodzianki. "Na pewno będą zaliczać się do faworytów"

Mieli przewagę, lecz nie potrafili "zamknąć" meczu

Chorwaci jednak nie rezygnowali i próbowali ponownie wyrównać. Wydawało się, że nie zdążą tego uczynić przed przerwą, ale na kilka sekund przed upływem piątej minuty doliczonego czasu gry przeprowadzili niezwykle efektowną akcję. Piłkę w pole karne wrzucił Mario Pasalić, Ivan Perisić sprytnie głową odegrał do niepilnowanego Petara Musy, a ten z bliska nie dał szans Jordanowi Pickfordowi.

Pierwsza połowa przyniosła sporo emocji, ale i druga część spotkania również zaczęła się obiecująco. Już pierwsza akcja Anglików zakończyła się powodzeniem. Jude Bellingham uciekł Mario Pasaliciowi i precyzyjnym strzałem w długi róg sfinalizował szybki atak.

Po chwili ten sam zawodnik mógł podwyższyć wynik, ale Livaković był na posterunku, podobnie jak przy mocnym uderzeniu Rice'a. Podopieczni Tuchela momentami zamykali przeciwnika na ich własnym polu karnym, a Chorwaci wręcz cudem uniknęli utraty kolejnych goli. Po dośrodkowaniach Rice'a z rzutów rożnych na przedpolu bramki Livakovicia było bardzo gorąco. Anglicy mieli zdecydowaną przewagę, lecz nie potrafili "zamknąć" meczu.

Piłkarze z Bałkanów dopiero w 75 min. poważniej zagrozili bramce Pickforda. Rezerwowy Marco Pasalić po indywidualnej akcji mocno uderzył w światło bramki i sprawił 32-letniemu bramkarzowi sporo kłopotów. Po chwili golkiper Chorwatów znów uratował swój zespół od utraty gola wygrywając pojedynek jeden na jeden z Djedem Spence'em.

Livaković był już bezradny po akcji wprowadzonego z ławki rezerwowych Marcusa Rashforda, który łatwo zwiódł obrońcę i płaskim strzałem ustalił wynik spotkania.

Harry Kane z dwucyfrową liczbą bramek na mistrzostwach świata

Zdobywając dwa gole, Anglik Harry Kane powiększył swój dorobek w historii występów w mistrzostwach świata do 10 trafień. W tej klasyfikacji dogonił rekordzistę angielskiej reprezentacji Gary'ego Linekera. Jest jednym z 16 piłkarzy, którzy uzyskali w tym turnieju dwucyfrową liczbę bramek.

Rekord przez 12 lat należał do Niemca Miroslava Klose, ale we wtorek wyrównał go Argentyńczyk Lionel Messi - obaj mają po 16 bramek.

W innym spotkaniu grupy L Ghana zmierzy się z Panamą (początek o godz. 1:00 w czwartek).

Anglia - Chorwacja 4:2 (2:2)

Bramki: 1:0 Harry Kane (12., rzut karny), 1:1 Martin Baturina (36.), 2:1 Harry Kane (42.), 2:2 Petar Musa (45+5.), 3:2 Jude Bellingham (47.), 4:2 Marcus Rashford (85.).

Sędzia: Clement Turpin (Francja).

Widzów: 70 389.

Źródło: RMF24/PAP

Najważniejsze Fakty

Dalsza część artykułu pod materiałem video: