Sonda New Horizon dotarła najbliżej Plutona o... minutę wcześniej niż planowano, kiedy w styczniu 2006 roku wyruszała w podróż. I trafiła w tym momencie w zaplanowany prostokąt o wymiarach zaledwie 60 na 90 kilometrów. To niemałe osiągnięcie, biorąc pod uwagę, że podczas tych ponad 9 lat pokonała około 5 miliardów kilometrów. Oficjalne zakończenie pierwszego etapu programu eksploracji wszystkich 9 "klasycznych" planet Układu Słonecznego z pomocą zbudowanych przez człowieka sond wypada wyjątkowo okazale.

Na kilkadziesiąt minut przed przelotem sondy New Horizons obok Plutona NASA opublikowała na Instagramie najnowsze zdjęcie tej planety karłowatej. Obraz wykonany przez sondę wczoraj, około 15 godzin temu, pokazuje Plutona z odległości 766 tysięcy kilometrów, ze szczegółami, jakich nikt z ludzi... czytaj więcej

Przelot sondy New Horizons przypadł w 50. rocznicę pierwszej misji NASA, która przesłała na Ziemię zdjęcia obcej planety. Sonda Mariner 4 przeleciała obok Marsa dokładnie 14 lipca 1965 roku. NASA miała już za sobą "przelot" obok Wenus, ale sonda Mariner 2, która dokonała tego w grudniu 1962 mogła zbierać dane, ale nie mogła robić zdjęć. Istota misji Marinera 4 była w gruncie rzeczy podobna do tej, którą realizuje New Horizons. Tak jak teraz oczekujemy pierwszych dokładnych zdjęć powierzchni odległej planety, o której niewiele wiedzieliśmy, tak i wtedy po raz pierwszy mogliśmy zobaczyć, jak w istocie Czerwona Planeta wygląda. I nieskończenie mniejsze możliwości ówczesnego sprzętu nie mają w gruncie rzeczy wielkiego znaczenia, przełom był olbrzymi.

Wśród zdjęć przesłanych przez Marinera 4 były też obrazy wyższej jakości, ale oczywiście w najmniejszym stopniu nie mogły pokazać tego, co spodziewamy się zobaczyć na zdjęciach Plutona. Opublikowany dziś obraz pokazuje już bardzo wiele. Widać między innymi, że powierzchnia planety karłowatej podlega zarówno procesom geologicznym, jaki i związanym z obecną tam atmosferą procesom klimatycznym. Olbrzymie, jasne "serce" jest - przynajmniej po lewej stronie - stosunkowo gładkie, co może wskazywać na to, że uformowało się względnie niedawno. Z kolei jego prawa strona nosi ślady pęknięć, związanych prawdopodobnie z ruchami skorupy Plutona. W innych rejonach planety karłowatej widać ślady dawnego bombardowania, niektóre kratery wydają się już nawet poddane procesom erozji.

(mpw)