Dziś - o ile dopisze pogoda - są bardzo dobre warunki do obserwacji Jowisza. Największa planeta Układu Słonecznego znajdzie się w minimalnej odległości od Ziemi. To niecałe 600 milionów kilometrów, czyli w skali kosmicznej - niewiele. Kolejny raz będzie tak blisko naszej planety za 12 lat.

Z astronomem Bogusławem Kuleszą rozmawiał Andrzej Piedziewicz

Jowisz

Jowisz świeci teraz na granicy konstelacji Wodnika, Ryb i Wieloryba. Blask planety jest tak duży, że z jej odnalezieniem nie powinniśmy mieć najmniejszego problemu. Najlepsze warunki do obserwacji Jowisza będą tuż po północy, kiedy planetę widać 35 stopni nad południowym horyzontem. Trochę trudniej dojrzeć go wieczorem, bo trzeba go wtedy szukać około 10-15 stopni nad południowo-wschodnim horyzontem.

Dziś warto podziwiać Jowisza nie tylko gołym okiem. Już lornetka z większym powiększeniem lub prosta luneta dająca kilkudziesięciokrotne powiększenie pozwoli zobaczyć wyraźnie tarczę planety i cztery galileuszowe księżyce. Amatorski teleskop o średnicy zwierciadła 15-25 cm da nam jeszcze więcej, bo możemy nim dostrzec szczegóły na powierzchni planety, a także jej słabsze księżyce.