"Cenić sobie tych, którzy nas napominają. Precz z pochlebcami. I nie załamywać się wobec prześladowań: bo tędy wchodzi grzech" - pisał we wrześniu 1969 roku Karol Wojtyła, późniejszy papież. Już 5 lutego w księgarniach pojawi się książka "Jestem bardzo w rękach Bożych". Notatki osobiste 1962-2003". Zapiski Jana Pawła II publikuje wydawnictwo "Znak".

Nieznane dotąd notatki Jana Pawła II trafią do księgarń

"Jestem bardzo w rękach Bożych". Notatki osobiste 1962-2003" - to zapiski Jana Pawła II, które zgodnie z ostatnią wolą zmarłego papieża miały zostać spalone. Zostaną jednak wydrukowane i 5 lutego trafią do księgarń - dowiedziała się dziennikarka RMF FM Katarzyna Sobiechowska-Szuchta czytaj więcej

Papież zapisywał w dwóch zeszytach wszystkie swoje przemyślenia. Zapiski te dokumentują jego życie i myśli. Są tam też informacje z codziennego życia papieża oraz o jego przyjaciołach. Notatki papieża Jana Pawła II zgodnie z jego wolą miały spłonąć, ale kardynał Stanisław Dziwisz zdecydował inaczej, bo - jak mówi - są one kluczem do zrozumienia duchowości papieża-Polaka. Teraz są głównym dokumentem w procesie kanonizacyjnym.

Książka ukaże się 5 lutego. Dziś publikujemy kilka fragmentów....

[02 09 1964]

Teraz na kanwie św. Piotra, który i był bardzo niedoskonały i uważał się za takiego "bom jest człowiek grzeszny". = Każdy z nas też jest człowiek grzeszny, ale także biskupi jako zbiorowość (czasy arianizmu, rewolucja francuska, d’Herbigny) // Pozbyć się "acceptatio personae propriae" ["akceptacji własnej osoby"] i tak stanąć przed Chrystusem Panem. // Ponieważ jesteśmy powołani do większej miłości, przeto też grzech jest dla nas tym większym ciężarem, a przede wszystkim może on tym bardziej "zarywać" cały Kościół, zwłaszcza własną diecezję.

Konieczne stąd jest odium peccati [wstręt do grzechu]. To też jest ogień: i tu trzeba nazywać dobro dobrem a zło złem. // Jeżeli chodzi o walkę z grzechem u siebie i u drugich, to nie wystarczy tylko ganić i niszczyć, ale zawsze wprowadzić pozytywne ideały // Pytanie: jaką korzyść wynosimy z naszej własnej spowiedzi? Wybór odpowiedniego spowiednika, niekoniecznie jednego, który jest naszym Chrystusem przebaczającym. Prócz tego cenić sobie tych, którzy nas napominają. Precz z pochlebcami. I nie załamywać się wobec prześladowań: bo tędy wchodzi grzech. - Unikać okazji do grzechu. // Nie podejmować problemów "szatańskich" (kuszenie Pana Jezusa: apage satanas [idź precz, szatanie]). Dyskusja z szatanem jest wtedy możliwa, kiedy jesteśmy bardzo zjednoczeni z Chrystusem i "w głębi Matki Bożej". // Każde zaś zwycięstwo nad szatanem winno być bodźcem do tym większej pokory i czujności.

Stosunek biskupa do grzesznika: otwarte serce, przyjmować upokorzenia nawet z ust grzeszników, a gdy będzie czas - fortiter agere [działać stanowczo]. A wreszcie wierzyć w zwycięstwo Łaski nad grzechem (ubi abundavit delictum, superabundavit gratia [gdzie wzmógł się grzech, tam jeszcze obficiej rozlała się łaska]).

Naszym zadaniem jest: sprowadzić Łaskę. Nie kapitulować przed żadnym grzechem (delictum).

Misericordia = summa christianitatis [miłosierdzie = istota chrześcijaństwa].


[X 1978]

Dnia 13 X 1978 mój drogi przyjaciel bp Andrzej Deskur doznał nieoczekiwanego ataku, który sprowadził na Niego częściowy paraliż. Pomimo kuracji w Poliklinice Gemelli, a z kolei w Szwajcarii, paraliż nie cofnął się.

Dnia 14 X odwiedziłem Andrzeja w szpitalu, udając się na konklawe, które miało dokonać wyboru następcy po śmierci Jana Pawła I (26 VIII - 28 IX 1978).

Trudno mi nie wiązać faktu, że w dniu 16 X zostałem wybrany owym następcą, z wydarzeniem, które o 3 dni poprzedziło ten wybór. Ofiara mojego Brata w biskupstwie Andrzeja wydaje mi się jakby przygotowaniem do tego faktu. Wszystko zostało wpisane poprzez Jego cierpienie w tajemnicę Krzyża i Odkupienia dokonanego przez Chrystusa.

Pewną analogię znajduję w wydarzeniu sprzed 11 lat, kiedy w czasie mojego pobytu na konsystorzu w Rzymie, gdy zostałem powołany do kolegium kardynalskiego, mój przyjaciel ks. Marian Jaworski, stracił rękę w katastrofie kolejowej pod Nidzicą.

Andrzej, pracując od lat pięćdziesiątych w Komisji Środków Przekazu (ostatnio jako jej przewodniczący), wprowadził mnie w wiele spraw istotnych Stolicy Apostolskiej. Ostatnim słowem tej inicjacji stał się Jego krzyż.

Debitor factus sum... [Stałem się dłużnikiem...]

Przeczytaj więcej na portalu Stacja7