85 lat temu, 9 października 1930 roku urodził się Wiesław Gołas - wybitny polski aktor filmowy i teatralny. Jego role komediowe śmieszą do dziś, podobnie jak mistrzowskie interpretacje piosenek Wojciecha Młynarskiego i Kabaretu Starszych Panów.

Wiesław Gołas /Jakub Kamiński. /PAP

Wiesław Gołas to absolwent warszawskiej PWST z 1954 roku. Wiesio nie musiał się uczyć i kształcić. Być może profesorowie jedynie pokazali mu jakiś tor, może go ociosali z jakiejś nieporadności, jaką ma każdy, kto przychodzi do szkoły teatralnej. Z ich strony to była tylko działalność pomocnicza, ponieważ jego talent był i jest tak ogromny, że nawet jeśli gra coś, co jest tylko miniepizodem, jeśli nie ma w tym śladu tekstu, to potrafi swoim wielkim talentem zaczarować ludzi na tę jedną sekundę - wspomina Magdalena Zawadzka w niedawno wydanym wydanej książce "Gołas". Jest to rozmowa aktora z córką okraszona wspomnieniami jego przyjaciół. Ukończył warszawską szkołę teatralną, ale ma w swojej osobowości cechy, których żadna szkoła nie nauczy. W historii naszego teatru, filmu i kabaretu zajmuje bardzo ważne, należne mu miejsce, szczególne i trudne do zastąpienia - dodaje Wojciech Młynarski.

Filmografia Gołasa jest bogata i różnorodna. Debiutował w "Pokoleniu" Andrzeja Wajdy, grał też w "Prawie i pięści" czy "Rękopisie znalezionym w Saragossie". Sympatię widzów zdobywał jako legendarny kapitan Sowa i Tomasz Czereśniak z "Czterech pancernych". Mogliśmy go też oglądać m.in. w "Brunecie wieczorową porą", "Czterdziestolatku" czy "Hallo Szpicbródka".

Osobny rozdział kariery Gołasa związany jest z najsłynniejszymi polskimi kabaretami - m.in. Dudkiem i Kabaretem Starszych Panów. Pamiętamy go doskonale z "Ballady o dzikim zachodzie" czy "Upiornego twista".

(mn)