Prezydent USA Donald Trump zarekomendował w poniedziałek swojemu byłego doradcy prawnemu Donowi McGahnowi odmowę składania wyjaśnień przed Kongresem w sprawie Russiagate. W odpowiedzi Demokraci w Izbie Reprezentantów zagrozili wszczęciem procedury impeachmentu.

Zalecając McGahnowi odmowę stawienia się przed Kongresem Trump wykorzystuje przywilej władzy wykonawczej, czyli przepis, dający mu prawo do odmówienia przekazania informacji sądom, Kongresowi i opinii publicznej, aby chronić poufny charakter decyzji podejmowanych przez Biały Dom.

Były doradca prawny Białego Domu Donald McGahn został 22 kwietnia wezwany pod rygorem odpowiedzialności karnej (subpoena) do złożenia zeznań przed komisją ds. wymiaru sprawiedliwości Izby Reprezentantów. McGahn ma stawić się przed komisją we wtorek.

Wezwanie McGahna to efekt informacji w raporcie prokuratora specjalnego Roberta Muellera, który prowadził śledztwo w sprawie domniemanej ingerencji Rosji w wybory prezydenckie w 2016 roku. W raporcie mowa jest o naciskach Trumpa na McGahna, który miał rzekomo zająć się zwolnieniem prokuratora specjalnego lub położyć kres jego śledztwu, jednak odmówił żądaniu prezydenta.

W liście do przewodniczącego komisji ds. wymiaru sprawiedliwości Izby Reprezentantów Jerrolda Nadlera doradca Białego Domu Pat Cipollone oświadczył w poniedziałek, że McGahn nie powinien pojawić się w Kongresie z powodu zarówno "immunitetu konstytucyjnego", jak i "w celu ochrony prerogatyw Urzędu Prezydenta".

W odpowiedzi Jerrold Nadler poinformował, że kierowana przez niego komisja mimo wszystko zbierze się i będzie oczekiwać na McGahna. Zdaniem demokratycznego kongresmena Trump chce zablokować zeznania, które mogłyby potwierdzić, iż utrudniał działania wymiaru sprawiedliwości.

Prezydent działał bez przerwy, być może wbrew prawu, aby chronić się przed federalnymi organami ścigania. Don McGahn osobiście był świadkiem jego najbardziej skandalicznych czynów. Prezydent Trump wie o tym. Nie chce, aby naród amerykański usłyszał z pierwszej ręki o jego niewłaściwym postępowaniu - ocenił Nadler.

Inny demokratyczny przedstawiciel komisji David Cicilline ostrzegł, że jeśli McGahn nie stawi się we wtorek na przesłuchanie, Kongres może być zmuszony do wszczęcia procedury impeachmentu. Po prostu nie możemy siedzieć i pozwolić prezydentowi na niszczenie rządów prawa i konstytucji - powiedział Cicilline.

Opracowanie: