Prezydent USA wcześniej polecił „znacząco” ograniczyć skalę manewrów. Przedstawiciel Pentagonu cytowany przez AFP zapewnia jednak, że zmiany nie wpłyną na najważniejsze cele szkoleniowe ani na gotowość bojową obu armii.
Według medialnych doniesień zrezygnowano z drugiej części ćwiczeń, podczas której żołnierze mieli trenować działania związane z kontratakiem na wypadek agresji. Manewry UFS od lat są przede wszystkim przygotowaniem wojsk USA i Korei Południowej na ewentualny konflikt z Koreą Północną.
Na decyzję Trumpa wpływ mają m.in. jego relacje z północnokoreańskim przywódcą Kim Dzong Unem. Prezydent USA przekonuje, że dobrze się z nim rozumie i chce ponownie rozpocząć rozmowy z Pjongjangiem. Wśród powodów ograniczenia ćwiczeń wymienił również ich wysokie koszty oraz brak zgody Korei Południowej na udział w wojnie przeciwko Iranowi.
Co ciekawe, według południowokoreańskiego ministra spraw zagranicznych Czo Hjuna zarówno władze w Seulu, jak i amerykańscy urzędnicy nie wiedzieli wcześniej o planach Trumpa dotyczących ograniczenia manewrów.
Możliwe spotkanie Trumpa z Kimem
Jednocześnie pojawiają się informacje, że Trump chce jeszcze tej jesieni spotkać się osobiście z Kim Dzong Unem. Według „Wall Street Journal” rozmowa mogłaby odbyć się w listopadzie, przy okazji szczytu Współpracy Gospodarczej Azji i Pacyfiku w Chinach. Na razie nie rozpoczęto oficjalnych przygotowań do takiego spotkania, ale Trump miał już naciskać na swoich doradców, aby doprowadzić do wznowienia kontaktów z Pjongjangiem. Gazeta uważa, iż przywódca USA usilnie poszukuje sukcesu w polityce zagranicznej, mając z tyłu głowy trudną sytuację w Iranie.
Spotkanie z przywódcą komunistycznej Korei byłoby powrotem do dyplomatycznej strategii z pierwszej kadencji Trumpa. Prezydent USA spotykał się z Kimem w 2018 i 2019 r. Rozmowy miały doprowadzić do ograniczenia północnokoreańskiego programu nuklearnego, jednak ostatecznie zakończyły się fiaskiem z powodu sporu o denuklearyzację Korei Północnej i zniesienie sankcji.
Tym razem sytuacja jest jednak trudniejsza. Od tamtego czasu Korea Północna rozwinęła swój arsenał nuklearny i zwiększyła możliwości rakietowe. Według „Wall Street Journal” Pjongjang zdobył również doświadczenie wojskowe i nowe technologie dzięki współpracy z Rosją, w tym zaangażowaniu północnokoreańskich żołnierzy w wojnę przeciwko Ukrainie. Jednocześnie dzięki współpracy z Rosją i Chinami północnokoreańska gospodarka miała w 2025 roku wzrosnąć o 3,5 proc., mimo obowiązujących sankcji.
Gest wobec Pjongjangu czy ryzykowna decyzja?
Skrócenie manewrów może więc być nie tylko decyzją dotyczącą wojskowego szkolenia, ale także sygnałem politycznym wysyłanym Pjongjangowi. Trump najwyraźniej chce stworzyć warunki do ponownego dialogu z Kimem, choć jednocześnie oznacza to ograniczenie ćwiczeń, które mają kluczowe znaczenie dla przygotowania USA i Korei Południowej na ewentualny konflikt.