Do tragicznego zdarzenia doszło na pokładzie samolotu linii Air France, który w nocy z niedzieli na poniedziałek realizował lot z Nairobi w Kenii do Paryża. W trakcie podróży zmarło niemowlę, które - jak poinformowała agencja AFP, powołując się na rzecznika przewoźnika - cierpiało na poważną chorobę serca. Dziecko miało zostać poddane leczeniu we Francji.

  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy na RMF24.pl.

Sprawę opisał m.in. Polsat News.

W trakcie lotu u niemowlęcia doszło do zatrzymania oddechu. Na pokładzie natychmiast rozpoczęto akcję ratunkową - pomocy udzielali zarówno członkowie załogi, jak i pasażerowie, wśród których znajdowało się kilku lekarzy. Mimo podjętych działań, życia dziecka nie udało się uratować.

Air France podkreśla, że zachowano wszystkie niezbędne procedury, a o sytuacji powiadomiono także paryską organizację pomocową Samu, by skoordynować działania ratunkowe. Przewoźnik nie ujawnia szczegółów dotyczących okoliczności tragedii.

Samolot wystartował z Nairobi w niedzielę wieczorem, a na lotnisku Paryż-Roissy-Charles de Gaulle wylądował w poniedziałek około godziny 6:10.