Najpierw hodowcy - którzy protestują przeciwko spadkowi cen hurtowych mięsa i mleka - zasypali wejście do prefektury w mieście Saint-Lo obornikiem, wylali z cysterny mleko i podpalili stosy opon. Później zaczęli spawać bramy gmachu.
Kiedy wezwano szturmowe oddziały policji - związkowcy próbowali siłą wtargnąć do prefektury. Funkcjonariusze powstrzymali ich gazem łzawiącym i pałkami. Dojazd do prefektury zablokowało kilkanaście traktorów.
Rolnicy alarmują, że z powodu spadku cen hurtowych są coraz bardziej zadłużeni i wielu gospodarstwom rolnym grozi bankructwo. Oburzają się również, że wielkie firmy przetwórstwa mięsnego złamały niedawne porozumienie podpisane ze związkowcami i rządem. Odmówiły płacenia wyższych cen za wieprzowinę tłumacząc, że mogą taniej kupić to mięso np. w Niemczech.
(j.)