​Premier Włoch Matteo Renzi powiedział w czwartek, że 27 lat po upadku muru berlińskiego państwa Europy środkowo-wschodniej chcą zbudować nowe mury. To kolejna jego krytyczna wypowiedź o krajach, które nie zgadzają się na obowiązkowe kwoty migrantów.

​Premier Włoch Matteo Renzi powiedział w czwartek, że 27 lat po upadku muru berlińskiego państwa Europy środkowo-wschodniej chcą zbudować nowe mury. To kolejna jego krytyczna wypowiedź o krajach, które nie zgadzają się na obowiązkowe kwoty migrantów.
Premier Włoch Matteo Renzi /MASSIMO PERCOSSI /PAP/EPA

Podczas spotkania z burmistrzami i przedsiębiorcami z Abruzji w mieście Pescara Renzi nawiązał do środowej rocznicy upadku muru berlińskiego. Podkreślił, że państwa Europy środkowo-wschodniej, które otrzymały pomoc od krajów-założycieli Unii "wyobrażają sobie, że można wznieść nowe mury, kierując się czasem egoistycznym spojrzeniem na budowę solidarnej wspólnoty".

Krytyka krajów, które nie chcą przyjąć w ramach unijnego programu ich relokacji przybyłych do Włoch i Grecji migrantów jest stałym tematem poruszanym od dłuższego czasu przez Renziego.

W wielu wywiadach i wystąpieniach w całym kraju szef rządu mówił, że Włochy, które więcej wkładają do kasy UE, niż z niej biorą, nie będą więcej "skarbonką" i zagroził zawetowaniem unijnego budżetu i środków dla państw, które nie akceptują kwot migrantów i nie przyjęły żadnego z nich.

Najostrzej premier Renzi krytykuje Węgry, co wywołało ostrą reakcję rządu w Budapeszcie i polemikę między władzami obu krajów.

(az)