Władze Portugalii oskarżają Rzym o utrudnianie śledztwa dotyczącego agenta rosyjskiego wywiadu, Siergieja Pozdniakowa, który przejął szereg poufnych informacji dotyczących tego kraju oraz NATO. Oskarżony kupował je od pracownika portugalskich służb.

Zdj. ilustracyjne /Ghislain & Marie David de Lossy /PAP/EPA

Jak poinformował we wtorek czołowy dziennik Portugalii “Diario de Noticias", powołując się na źródła w wymiarze sprawiedliwości tego kraju, Lizbona oskarża włoskie władze o hamowanie śledztwa dotyczącego operacji “Top Secret". W ramach tej akcji 23 maja tego roku zatrzymano w Rzymie pracownika portugalskich służb wywiadowczych podczas próby sprzedaży poufnych informacji Pozdniakowowi. Przy zatrzymanych znaleziono tajne materiały i 10 tys. euro w gotówce.

Śledztwo prowadzone od prawie sześciu miesięcy jest zagrożone, a źródło zbliżone do portugalskich śledczych twierdzi, że strona włoska nie jest skora do współpracy - napisała lizbońska gazeta.

Dziennik ujawnił, że dotychczas włoskie organy ścigania nie przekazały Portugalii nawet dokumentów, jakie mieli przy sobie podczas zatrzymania w Rzymie Siergiej Pozdniakow i portugalski agent Frederico Carvalho Gil.

W dalszym ciągu brak jakiejkolwiek odpowiedzi ze strony Włochów na prośby naszych śledczych w tej sprawie - ujawniła gazeta.

Niezadowolenie Lizbony budzi także fakt wypuszczenia w lipcu Pozdniakowa z rzymskiego aresztu. Według “Diario de Noticias" Portugalia próbowała w zamian za rosyjskiego szpiega wydać nawet własną obywatelkę, Sabrinę Sousę, poszukiwaną przez włoski wymiar sprawiedliwości. Kobieta jest oskarżona o współudział w uprowadzeniu w 2003 roku z jednej z mediolańskich ulic muzułmańskiego duchownego.

Sabrina Sousa znalazła się wśród 23 agentów CIA, którzy według włoskiego wymiaru sprawiedliwości mieli porwać islamistę. Miał być on następnie torturowany w jednym z tajnych więzień na terenie Egiptu. Sousa miała być wymieniona na Pozdniakowa - relacjonował “Diario de Noticias".

Gazeta przypomniała, że według portugalskich śledczych Carvalho Gil przekazywał Rosjanom zarówno tajne dokumenty NATO, jak i materiały dotyczące bezpieczeństwa Portugalii, w tym raport służb tego kraju o Rosji.

Dotychczas Carvalho Gil nie przyznał się do współpracy z rosyjskimi służbami. Przebywający w Portugalii w areszcie domowym mężczyzna twierdzi, że nie wiedział, że Pozdniakow jest pracownikiem Służby Wywiadu Zagranicznego Federacji Rosyjskiej. Zapewnia, że jego spotkanie w Rzymie służyło jedynie eksportowi portugalskiej oliwy do Rosji.

Tymczasem z dotychczasowego śledztwa w Portugalii wynika, że Carvalho Gil utrzymywał regularne kontakty z oficerami rosyjskich służb od co najmniej 2011 roku. Z Pozdniakowem spotkał się dwukrotnie: w Lublanie oraz w Rzymie, za każdym razem przekazując poufne dokumenty.

Według lizbońskiego tygodnika “Sabado" czerwcowe przeszukania w podlizbońskim domu Gila wykazały, że miał on setki tajnych dokumentów wywiadu Portugalii, służb antyterrorystycznych tego kraju, a także NATO.

We wtorek dziennik “Diario de Noticias" skomentował, że istnieje zbieżność, jeśli chodzi o trudności we współpracy z Włochami w sprawie Pozdniakowa oraz wyjątkową pobłażliwość Rzymu w polityce unijnych sankcji wobec Rosji.

Włochy przewodzą grupie państw Unii Europejskiej, które sprzeciwiają się nałożonym na Rosję sankcjom. Na dwa tygodnie przed uwolnieniem Pozdniakowa premier Matteo Renzi zapowiedział umocnienie relacji gospodarczych z Moskwą i wspólne przedsięwzięcia o wartości 1,3 mld euro - napisał lizboński dziennik.

(az)