Do tragedii doszło w środę wieczorem czasu lokalnego. Śmigłowiec medyczny krótko po starcie z kalifornijskiej wyspy Catalina rozbił się, wpadając do wody kilkaset metrów od brzegu - informuje portal stacji ABC News.
Na pokładzie maszyny było pięć osób. Trzy z nich zginęły - ciała pilota i pielęgniarki szybko odnaleziono, natomiast na zwłoki pacjentki natrafiono dopiero następnego dnia.
Dwóch mężczyzn, w tym ratownik medyczny, zostało uratowanych i trafiło do szpitala. Ich stan jest stabilny - mówi przedstawiciel straży wybrzeża USA Stacey Crecy.
Dochodzenie w sprawie tragedii prowadzi Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu.