Idealnie byłoby nie kusić widokiem butelek, dlatego chcę całkowicie ograniczyć dostęp do witryn z alkoholem, żeby nikt nie mógł się zbliżyć - mówi w rozmowie z korespondentem RMF FM jeden z właścicieli sklepu.
Zakaz nie obejmuje jednak sklepów internetowych, barów, restauracji i oczywiście nielegalnych wytwórni samogonu.
Mamy niestety w Rosji biedę i jedna trzecia Rosjan nadużywa alkoholu. Straty ekonomiczne, socjalne i medyczne są ogromne i wymagają działań ze strony państwa - dodaje mieszkaniec Moskwy.
Od Gorbaczowa, który pozwalał sprzedawać alkohol po godzinie 14, wszystkie alkoholowe kampanie w Rosji kończyły się fiaskiem.