Papież Franciszek przewodniczył w Wielki Piątek nabożeństwu Męki Pańskiej w bazylice watykańskiej. Rozpoczął je sugestywny gest papieża, który przez dłuższą chwilę modlił się leżąc przed głównym ołtarzem. Homilię wygłosił z kolei kaznodzieja Domu Papieskiego ojciec Raniero Cantalamessa, podkreślając, że "Bóg staje się sprawiedliwością, okazując miłosierdzie".

Papież Franciszek /GIORGIO ONORATI / POOL /PAP/EPA

Jest pora, by zdać sobie sprawę, że przeciwieństwem miłosierdzia nie jest sprawiedliwość, ale zemsta. Jezus nie przeciwstawił miłosierdzia sprawiedliwości, ale prawu odwetu: "oko za oko, ząb za ząb" - mówił.

Przebaczając grzechy, Bóg nie rezygnuje ze sprawiedliwości, rezygnuje z zemsty; nie chce śmierci grzesznika, ale tego, żeby się nawrócił i żył - tłumaczył kaznodzieja. Przypomniał: "Jezus na krzyżu nie prosił Ojca, aby pomścił Jego sprawę".

O. Cantalamessa nawiązał do wtorkowych ataków w stolicy Belgii, mówiąc: "Nienawiść i okrucieństwo zamachów terrorystycznych z tego tygodnia w Brukseli pomagają nam zrozumieć boską i nadludzką moc zawartą w tych ostatnich słowach Chrystusa: "Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią".

Cytat

Niezależnie od tego, jak daleko może posunąć się nienawiść ludzi, miłość Boga była i będzie zawsze silniejsza
- podkreślił.

Następnie dodał: "Musimy obalić mit zemsty. Stała się ona mitem wszechobecnym, który zaraża wszystko i wszystkich, poczynając od dzieci. Znaczna część historii przenoszonych na ekran i gier elektronicznych to historie zemsty, ukazywane jako zwycięstwo dobrego bohatera".

Połowa, jeżeli nie więcej cierpienia istniejącego w świecie, o ile nie są to katastrofy naturalne, bierze się z żądzy zemsty, zarówno w stosunkach między osobami, jak i w stosunkach między państwami i narodami - oświadczył włoski zakonnik.

Przywołał słowa o tym, że "świat będzie zbawiony przez piękno". Ale piękno może też doprowadzić do ruiny - ostrzegł.

Jest tylko jedna rzecz, która naprawdę może zbawić świat - miłosierdzie! - podkreślił kaznodzieja.

(abs)