Obecnie wśród amerykańskich załóg tajemnicą poliszynela jest 10-minutowa drzemka, która pozwala zregenerować siły. Profesor jednego z amerykańskich uniwersytetów, a jednocześnie były pilot wojskowy podkreśla, że takie zachowanie poprawia kondycję psychofizyczną pilota. Twierdzi nawet, że wojskowi piloci latający w pojedynkę śpią dłużej - do 20 minut. Jest to bezpieczne pod warunkiem, że w porę zadzwoni budzik.
NASA już w latach 90. przeprowadziła badania, z których jasno wynika, że 40-minutowa drzemka korzystnie wpływa na pilota. Tych rewelacji nie ujawniono jednak z obawy przed paniką pasażerów.