Białoruskie służby intensyfikują działania wywiadowcze przeciwko Polsce, masowo werbując agentów i wysyłając ich do Polski. "Polskie służby są jednak przygotowane na takie działania, a większość agentów szybko wpada w ręce kontrwywiadu - uważa mjr dr Anna Grabowska-Siwiec, była funkcjonariuszka kontrwywiadu ABW, dzisiaj wykładowczyni akedemicka.
- Białoruś masowo werbuje agentów i wysyła ich do Polski.
- Polskie służby skutecznie neutralizują działania białoruskiego wywiadu.
- Werbowani agenci często nie mają odpowiednich umiejętności i szybko wpadają w ręce kontrwywiadu.
- Więcej informacji z Polski i świata znajdziesz na RMF24.pl.
Według informacji przekazanych przez mjr dr Annę Grabowską-Siwiec, byłą funkcjonariuszkę kontrwywiadu ABW, obecnie wykładowczynię Uniwersytetu w Białymstoku, białoruskie służby prowadzą szeroko zakrojoną akcję werbowania agentów. Celem tych działań jest zastraszenie opozycji oraz pokazanie, że reżim Aleksandra Łukaszenki ma swoich ludzi wszędzie. Służby liczą, że nawet jeśli tylko co dziesiąty agent będzie współpracował, osiągną zamierzony efekt.
Ekspertka podkreśla, że skuteczność takich działań jest ograniczona - agent musi być przekonany do swojej roli, a często motywacją jest pozostawiona w kraju rodzina, która staje się zakładnikiem reżimu.
Zdaniem ekspertki, masowe wysyłanie agentów do Polski nie stanowi dla naszego kraju poważnego zagrożenia. Polskie służby wywiadowcze, takie jak ABW i Służba Kontrwywiadu Wojskowego, mają duże doświadczenie w wykrywaniu tego typu działalności. Co roku zatrzymywanych jest kilku Białorusinów podejrzanych o szpiegostwo na rzecz Mińska, a obecnie także Moskwy.
Warto zaznaczyć, że osoby werbowane przez białoruskie służby często nie posiadają odpowiednich umiejętności wywiadowczych, przez co łatwo wpadają w ręce polskiego kontrwywiadu.
Białoruś prowadzi wobec Polski działania określane jako wojna hybrydowa. Przejawiają się one nie tylko w działalności agenturalnej, ale także w wywoływaniu sztucznej presji migracyjnej na granicy oraz atakach balonowych. Ekspertka zwraca uwagę, że są to elementy szerszego konfliktu - nie tylko między Polską a Białorusią, ale przede wszystkim między Rosją a państwami NATO wspierającymi Ukrainę. W działaniach tych wykorzystywane są również cyberataki i dezinformacja.
Według ekspertki Białoruś pełni rolę państwa proxy dla Rosji, realizując jej interesy na terenie Polski i innych krajów regionu. Jednocześnie Mińsk dąży do osiągnięcia własnych celów politycznych.
Ekspertka skomentowała również możliwe przeniesienie do Polski biura Swiatłany Cichanouskiej, liderki białoruskiej opozycji. Jej zdaniem nie wpłynie to znacząco na bezpieczeństwo Polski, ponieważ diaspora białoruska już znajduje się pod obserwacją służb.
Decyzja o przeniesieniu może być związana z ograniczonymi możliwościami bezpieczeństwa Litwy, która jest pod silną presją Mińska, m.in. poprzez ataki balonowe paraliżujące lotnisko w Wilnie.


