Wszystko wskazuje na to, że umowa handlowa z Mercosurem zostanie przyjęta po tym, jak Włochy otrzymały zapewnienie o większym wsparciu dla rolników, a klauzule bezpieczeństwa chroniące rolników zostały wzmocnione. To oznacza, że 12 stycznia szefowa KE Ursula von der Leyen będzie mogła podpisać dokument w Paragwaju.

Polska, Francja, Węgry i Irlandia będą głosować "przeciw", a Belgia wstrzyma się od głosu. Punkt dotyczący Mercosuru zaplanowany jest na godz. 11:00, jednak nie od razu poznamy wynik głosowania. Jak przekazał unijny dyplomata, plan jest taki, aby głosowanie odbyło się w tzw. procedurze pisemnej, która zakończy się po południu. Wtedy wszystko będzie jasne.

Trudne negocjacje

W ostatnich dniach i godzinach pakiet handlowy UE-Mercosur został znacznie wzmocniony na korzyść europejskich rolników. Chodziło głównie o to, żeby przekonać Włochy i Francję. Co rolnicy uzyskali w ostatnich negocjacjach? Kraje Unii Europejskiej będą mogły wcześniej, bo już w 2028 r. wykorzystać na wsparcie dla rolników 45 mld euro z przyszłego unijnego budżet, a także zarezerwować 10 proc. na rolnictwo ze wspólnej puli na rolnictwo, politykę spójności czy rybactwo.

Obniżony zostanie z 8 proc. do 5 proc. - tak jak chciał Parlament Europejski - próg uruchomienia klauzul bezpieczeństwa (wzrost cen i importu), które pozwolą na blokowanie nadmiernego napływu produktów z Mercosuru. Klauzule będą mogły być uruchamiane nawet na wniosek jednego państwa. Będą także tańsze nawozy, bo Bruksela zapowiedziała zniesienie ceł na kilka rodzajów nawozów i zawieszenie podatku węglowego pobieranego od importowanych nawozów. KE zapowiedziała zakaz importu artykułów rolnych z pozostałościami kilku pestycydów. Będą też wzmocnione kontrole na granicach i audyty w krajach Mercosuru.

Dopychanie kolanem

Szefowej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen niezwykle zależało na przyjęciu umowy, dlatego KE dopychała wielokrotnie tę umowę dosłownie kolanem, o czym pisała dziennikarka RMF FM.

Brukseli zależy na tej umowie, bo to ogromny rynek i szansa szczególnie dla unijnego przemysłu, zwłaszcza chemicznego czy motoryzacyjnego. To także ważne ze względów geopolitycznych i rosnącej konkurencji ze strony Chin czy USA. Na umowie zależało przede wszystkim Niemcom i Hiszpanii. Jeszcze w listopadzie ub.r., gdy Ursula von der Leyen miała nadzieję na podpisanie umowy 20 grudnia, forsowała w PE przyśpieszoną procedurę, która odbierała eurodeputowanym prawo do składania poprawek w sprawie klauzul zabezpieczających rolników.

Wówczas w wyniku protestu m.in. polskich eurodeputowanych udało się tę procedurę odrzucić i przyjąć klauzulę w normalnym procesie ustawodawczym. Także w wyniku telefonów do przewodniczącej PE Roberty Metsoli biuro PE odrzuciło wniosek grupy ponad 100 eurodeputowanych w sprawie skierowania umowy do TSUE, by ten stwierdził jej zgodność z unijnym prawem. Wówczas eurodeputowanych poinformowano o tym anonimowym mailem.

Ostatni skandal, o którym jako pierwsza donosiła dziennikarka RMF FM, to wycofanie - pod wpływem Brukseli - deklaracji Rady UE zawieszającej wejście w życie Mercosuru do czasu głosowania w Parlamencie Europejskim. Jeżeli Cypr i KE nie zmienią dzisiaj zdania, umowa wejdzie w życie jak tylko zatwierdzi ją Mercosur, z pomięciem PE.

Opracowanie: