RMF24 RMF FM RMF MAXX RMF CLASSIC RMF ON
RMF24

UEFA i sojusznicy atakują Infantino. Zarzucają mu „oszustwo” i chcą niezależnej kontroli

Opracowanie: Publikacja: Poniedziałek, 10 sierpnia (11:03)

„Tam, gdzie powinna być odpowiedzialność, jest milczenie; tam, gdzie powinna być otwartość, jest dystans. Nie są to postawy, na jakie zasługuje piłka nożna w swoich strukturach kierowniczych” – czytamy w oświadczeniu pod którym podpisali się władze UEFA, AFC i CONCACAF. Trzy federacje piłkarskie oskarżają Gianniego Infantino i wzywają do tego, aby niezależny podmiot zbadał proces decyzyjny do jakiego doszło przy planach częściowej prywatyzacji imprez piłkarskich, z mistrzostwami świata na czele.

UEFA i sojusznicy atakują Infantino. Zarzucają mu „oszustwo” i chcą niezależnej kontroli
Aleksander Ceferin i Gianni Infantino (autor zdjęcia:ph.FAB) /Shutterstock
  • Trzy największe federacje piłkarskie krytykują sposób zarządzania FIFA przez Gianniego Infantino.
  • UEFA, AFC i CONCACAF domagają się niezależnej kontroli decyzji o prywatyzacji imprez piłkarskich.
  • Jak dokładnie formułują zarzuty wobec Infantino?
  • Najważniejsze informacje z kraju i ze świata znajdziesz na stronie głównej RMF24

Federacje zaznaczyły, że piłka nożna w ostatniej dekadzie rozwinęła się, ale to nie efekt pracy jednej osoby a „wspólnych wysiłków FIFA, konfederacji, związków członkowskich oraz tysięcy ludzi, którzy poświęcają swoje życie tej dyscyplinie”.

W liście stanowczo odrzucono sugestie, że spór z FIFĄ i szefem tej organizacji Giannim Infantino dotyczył pieniędzy. „Nie chodzi o pieniądze. Konfederacje już wcześniej apelowały o odpowiedzialną dystrybucję istniejących rezerw FIFA, by wzmocnić inwestycje w rozwój federacji członkowskich” – zaznaczono. Jednocześnie autorzy odpierają zarzuty, jakoby którakolwiek federacja miała stracić wypracowane wsparcie.

UEFA i jej sojusznicy mają pretensje do szefa FIFA o to jak prowadzi organizację. „Przywództwo w piłce nożnej nie jest własnością. Nie chodzi o posiadanie czy domaganie się władzy. To obowiązek służby wobec piłkarskiej rodziny, która powierzyła je swoim przedstawicielom” – piszą sygnatariusze. Ich zdaniem, gdy zaufanie zostaje złamane przez „oszustwo”, a jednostka stawia się ponad wspólnotą, której powierzono władzę, dochodzi do porzucenia tego obowiązku.

Decyzje bez przejrzystości i konsultacji 

Autorzy listu zarzucają FIFA brak przejrzystości i próbę forsowania kluczowych decyzji bez szerokich konsultacji – w szczególności chodzi o plany częściowej prywatyzacji imprez, z mistrzostwami świata na czele.

 „Propozycja przedstawiona w pośpiechu, bez rzeczywistych konsultacji i forsowana przed upływem terminu, zanim federacje członkowskie mogły się z nią zapoznać, nie jest wynikiem przeoczenia – to efekt zamierzonego działania mającego ograniczyć kontrolę” – czytamy. 

 „Właściwe zarządzanie w obliczu tak poważnego braku rozsądku wymagałoby, by przegląd tych decyzji przeprowadziła w pełni niezależna strona trzecia, a nie sama FIFA, jej pracownicy czy jakikolwiek interesariusz ze świata piłki” – podkreślają autorzy.

Autorzy przypomnieli tez o spotkaniu dotyczący przyszłości FIFA  jakie ostatnio odbyło się w Maroku. Tam obecny miał być tylko „jeden wybrany urzędnik”. „Nie zaproszono członków Rady FIFA ani federacji członkowskich. Obecny był jedynie komitet zarządzający, złożony z wysokich rangą pracowników FIFA” – stwierdzili. 

Apel o jedność 

Na zakończenie autorzy apelują o powrót do wartości, które powinny być fundamentem światowego futbolu. „Tam, gdzie powinna być odpowiedzialność, panuje cisza, a tam, gdzie powinna być otwartość – dystans. To nie są cechy, na jakie zasługuje piłka nożna w swoim przywództwie. Dlatego zajęliśmy takie stanowisko: nie pochopnie i nie w pojedynkę, lecz wspólnie i z poczucia obowiązku wobec gry, której służymy” – podsumowują.

„Siłą piłki nożnej zawsze była jej jedność. Wzywamy, by ta jedność została teraz uszanowana, a przywództwo służyło piłce nożnej, a nie próbowało nią rządzić” – kończą sygnatariusze listu.

Pod listem otwartym do piłkarskiej rodziny podpisali się prezydenci i sekretarze generalni trzech największych konfederacji: UEFA, AFC oraz CONCACAF. Wśród sygnatariuszy znaleźli się m.in. Aleksander Ceferin, Salman Bin Ibrahim Al Khalifa i Victor Montagliani.

 

 


Źródło: RMF24
chcesz widzieć więcej artykułów od RMF24? dodaj w Google

Najważniejsze Fakty

Zobacz również

Dalsza część artykułu pod materiałem video: