Polski sektor bankowy murem za zatrzymanymi wczoraj byłymi szefami Komisji Nadzoru Finansowego, zwłaszcza za byłym wiceprzewodniczącym Wojciechem Kwaśniakiem. 7 osób usłyszało zarzuty niedopełnienia obowiązków w sprawie dotyczącej SKOK Wołomin. Związek Banków Polskich - reprezentujący niemal wszystkie działające w kraju banki - wydał właśnie oświadczenie, w którym deklaruje gotowość poręczenia - także finansowego - za zatrzymanych.

Są zarzuty dla byłego szefa KNF Andrzeja J. i podległych mu urzędników

Na półtora miliarda złotych strat mieli narazić państwo, a klientów SKOK Wołomin na 58 milionów. Znane są szczegóły zarzutów niedopełnienia obowiązków przez byłego przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego Andrzeja J., jego zastępcy i pięciu innych urzędników KNF. Postawiła im je szczecińska... czytaj więcej

Działające w Polsce banki zdecydowanie bronią byłych szefów KNF, bo - jak twierdzą - te "zatrzymania były skandaliczne".

Jesteśmy wzburzeni metodami i działaniami podjętymi w stosunku do grupy wysokich urzędników Komisji Nadzoru Finansowego, w tym Andrzeja Jakubiaka byłego Przewodniczącego KNF i Wojciecha Kwaśniaka byłego Zastępcy Przewodniczącego KNF - czytamy w oświadczeniu Związku Banków Polskich. Takie działanie wobec byłego kierownictwa nadzoru finansowego uderza w wiarygodność tej instytucji, której reputacja tak dotkliwie została naruszona w ciągu ostatnich tygodni. Podważa też zaufanie do krajowego systemu finansowego - dodaje związek. 

Według bankowców, zarzuty są kuriozalne bo dotyczą osób, które odkrywały patologie w SKOK-ach, tymczasem zarzuca im się, że opornie działały w sprawie SKOK Wołomin - mówią bankowcy. Przypominają, że Wojciech Kwaśniak za swoją nieustępliwość w tej sprawie został ciężko pobity, cudem unikając śmierci.

Dokonywanie demonstracyjnych i wątpliwie uzasadnianych zatrzymań osób, które w przeszłości - także z narażeniem życia, jak w przypadku Pana Wojciecha Kwaśniaka - ujawniały poważne nieprawidłowości w funkcjonowaniu systemu Spółdzielczych Kas Oszczędnościowo-Kredytowych budzić musi najwyższe zaniepokojenie - czytamy w oświadczeniu. 

Związek stwierdza, że "dokonano zatrzymań wysokich urzędników nadzoru, którzy stali na straży bezpieczeństwa sektora finansowego i domagali się objęcia systemu SKOK nadzorem państwowym". Dlatego, Związek Banków Polskich "w poczuciu sprawiedliwości oraz w przekonaniu co do uczciwości i zgodnego z prawem działania zatrzymanych osób deklaruje gotowość udzielenia poręczenia  na warunkach określonych w przepisach prawa". 

To oświadczenie polskiego sektora bankowego to sprawa niezwykła, bo wspiera ono osobę, która banki traktowała bardzo rygorystycznie.


Są zarzuty dla byłego szefa KNF Andrzeja J. i podległych mu urzędników

Znane są szczegóły zarzutów niedopełnienia obowiązków przez byłego przewodniczącego Komisji Nadzoru Finansowego Andrzeja J., jego zastępcy i pięciu innych urzędników KNF. Postawiła im je dziś szczecińska Prokuratura Regionalna.

Według prokuratury, urzędnicy spóźnili się ze sporządzeniem projektu decyzji w sprawie ustanowienia zarządu komisarycznego w SKOK-u Wołomin, a przez to nie wywiązali się ze swych obowiązków. Jak twierdzą śledczy, podejrzani wiedzieli o nieprawidłowościach w tej instytucji finansowej, która rażąco i uporczywie łamała przepisy o SKOK-ach. Skutkiem tych nadużyć była groźba niewypłacalności spółdzielczej kasy. 

W efekcie zaniechań szefostwa KNF, dopiero po roku wydano decyzję o zarządzie komisarycznym, co - w ocenie śledczych - nie pozwalała na realizację programu postępowania naprawczego w kasie. Stąd straty w wysokości ponad 1,5 miliarda złotych.

oprac.