Niektórzy studenci martwią się, że na czas sesji zostaną bez dachu nad głową. Termin co prawda rzecz święta, ale nie koniecznie dla studenta. Wiadomo, że zdarzają się poślizgi, poprawki, powtórki, a z akademika trzeba będzie wyprowadzić się prawie jak na rozkaz. Nie zawsze wszystko się na termin rozgrywa, dlatego nie podoba mi się ta zmiana,. Ale chyba nic nie jestem w stanie poradzić - powiedział student czwartego roku prawa.
Doktor Jacek Przygocki z uniwersytetu zapewnia, że nikt bez dachu nad głową nie zostanie. Będzie tak zwany dom studencki dyżurny - powiedział profesor. Nie wiadomo jeszcze ilu studentów będzie potrzebowało miejsca w takim rezerwowym akademiku, tym bardziej, że niektórzy już planują z niego skorzystać. Studenci też są kibicami i pewnie też by chcieli zostać w mieście i uczestniczyć w wydarzeniach sportowych. .. I pewnie także przenocować tanio w akademiku.
Problem mogą mieć też studenci wynajmujący stancje. Niektórzy już teraz dostali zapowiedzi, że na czas Euro będą się musieli gdzieś przenieść by właściciele mieszkań za ich wynajęcie zarobili w Euro.