Dwóch członków gangu samochodowego zatrzymali policjanci z Gdańska. Udało im się również odzyskać w sumie 21 skradzionych aut. Złodzieje to recydywiści, byli poszukiwani od kilku lat.

Złodzieje-aktorzy w rękach policji

70 oszustw w trzech województwach ma na koncie trzyosobowa szajka ze Śląska. Jej szef trafił już do więzienia za podobne przestępstwa. Złodzieje przez dwa lata wyłudzili kilkadziesiąt tysięcy złotych. Podawali się za policjantów, kurierów, czy administratorów. czytaj więcej

Odzyskane samochody zostały skradzione w Niemczech i innych europejskich krajach. Niektóre z nich są bardzo luksusowe - to chociażby BMW X6 z tego roku. Wszystkie warte są w sumie prawie 3 miliony złotych. Z przerabianymi numerami sprzedawane były mieszkańcom Gdańska.

Sprawcy przerobili w nich numery identyfikacyjne, a następnie na podstawie sfałszowanych dokumentów zarejestrowali je w urzędach i sprzedali po atrakcyjnych cenach. Jak się jednak okazuje, skradzione auta zarejestrowali na podstawie danych faktycznie istniejących samochodów, przez co pod względem formalnym stworzyli tak zwanego "dubla". To miało też uwiarygodnić legalne pochodzenie aut - tłumaczy Aleksandra Siewert z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

Złodziei, 36- i 41-latka, policja szukała już od ponad 3 lat. Pierwszy z nich wpadł jeszcze w marcu, drugi w tym tygodniu. Obaj mieli już wyroki - właśnie za kradzieże aut - a jeden z nich powinien siedzieć w więzieniu do 2018 roku. Nie stawili się jednak do odbycia kary, więc rozesłano za nimi listy gończe. W tej chwili obaj mężczyźni są już w areszcie, ale zarzutów w sprawie ostatnich kradzieży jeszcze nie usłyszeli.

Policja nie wyklucza kolejnych zatrzymań - m.in. członków gangu, którzy pomagali w sprzedaży kradzionych samochodów.

(edbie)