36-letni Grzegorz W., podejrzany o zabójstwo mężczyzny w Świdniku i spalenie zwłok w celu zatarcia śladów przestępstwa, został zatrzymany w Belgii i przewieziony do Polski - poinformowała policja. Grozi mu kara dożywotniego więzienia.

Grzegorz W. został już przywieziony do Polski. Poszukiwany był od stycznia listem gończym. Został zatrzymany - na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania - w Belgii, gdzie ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości - powiedział Arkadiusz Arciszewski z zespołu prasowego komendy wojewódzkiej policji w Lublinie.

Do zabójstwa doszło na początku stycznia tego roku. Policja otrzymała zgłoszenie o tym, że na terenach leśnych w miejscowości Poczekajka niedaleko Chełma pali się samochód. Wezwano straż pożarną. W spalonym samochodzie znaleziono zwłoki mężczyzny, 43-letniego mieszkańca Lublina.

Według ustaleń policji, do zabójstwa 43-latka doszło w Świdniku na terenie firmy, której właścicielem jest Grzegorz W. Sprawca, aby zatrzeć ślady przestępstwa, przetransportował ciało kilkadziesiąt kilometrów dalej do lasu i podpalił samochód, w którym się ono znajdowało.

Prokuratura wydała za Grzegorzem W. list gończy. Policjanci ustalili, że może on przebywać w Belgii i dzięki współpracy z tamtejszą policją 36-latek został zatrzymany. Mężczyzna zostanie doprowadzony do prokuratury. Obecnie śledczy ustalają motywy zbrodni i sprawdzają, czy nie brały w niej udziału inne osoby- dodał Arciszewski.