Stany Zjednoczone są otwarte na stworzenie stałej bazy wojsk w Polsce - poinformował szef Ministerstwa Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Wicepremier przekazał, że w kwestii bezpieczeństwa rząd "gra w jednej drużynie z prezydentem".

  • Departament Wojny USA jest otwarty na propozycję Polski dotyczącą stałej obecności wojsk amerykańskich na terenie kraju. 
  • Minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz otrzymał oficjalną odpowiedź potwierdzającą pozytywne nastawienie USA do tej inicjatywy.
  • Stała baza miałaby charakter strategiczny i jest traktowana jako ważny element obrony sojuszniczej między Polską a USA.
  • Po więcej aktualnych informacji zapraszamy do RMF24.pl

Departament Wojny Stanów Zjednoczonych jest otwarty na ofertę Polski dotyczącą stałej obecności wojsk USA w naszym kraju - poinformował w czwartek minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz po spotkaniu z amerykańskim sekretarzem wojny Petem Hegsethem w Brukseli.

Jak dodał, żadna decyzja w tej sprawie nie została jeszcze podjęta. Kosiniak-Kamysz poinformował, że otrzymał oficjalną odpowiedź na list z 29 maja zgłaszający gotowość Polski do utworzenia stałej bazy wojsk amerykańskich.

I miło jest mi poinformować, że sekretarz wojny wraz z całym swoim zespołem, Stany Zjednoczone pozytywnie odnoszą się do propozycji Polski o utworzeniu stałej bazy wojsk amerykańskich na terytorium naszej ojczyzny - powiedział szef MON.

Szef MON wziął udział w Brukseli w spotkaniu ministrów obrony państw NATO przed zaplanowanym na 7 i 8 lipca szczytem Sojuszu w stolicy Turcji - Ankarze.

"Modelowy sojusznik"

Podczas briefingu w Brukseli szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz odczytał fragment odpowiedzi, jaką Polska otrzymała od strony amerykańskiej. 

"Narodowa strategia obrony Stanów Zjednoczonych jasno wskazuje, że Departament Wojny priorytetowo będzie traktował zaangażowanie z modelowymi sojusznikami, takimi jak Polska, które wykonują swoją część w zakresie obrony sojuszniczej. W tym duchu mam przyjemność poinformować, że Departament Wojny jest otwarty na ofertę Polski w zakresie stałego stacjonowania sił amerykańskich na jej terytorium, jakkolwiek ostateczna decyzja uzależniona będzie od szczegółów takiego porozumienia" - przekazał minister.

Kosiniak-Kamysz poinformował, że uzyskał upoważnienie od premiera Donalda Tuska oraz Rady Ministrów do koordynacji działań po stronie polskiej. Umówiliśmy się też na szczegółową analizę pomiędzy naszymi zespołami, prace - przez Radę Ministrów, przez premiera Donalda Tuska - zostałem upoważniony na ostatnim posiedzeniu do koordynacji tych działań po stronie polskiej, dialogu, prowadzenia rozmów ze stroną amerykańską, przygotowania logistycznego - powiedział szef MON.

Obecność wojsk USA w Polsce ma charakter ciągły i jest stale utrzymywana, choć formalnie opiera się na rotacji jednostek i rozbudowie infrastruktury, a nie na jednej, dużej, stałej bazie wojskowej.

Wspólny cel i narodowy interes

Minister podkreślił, że jest to wielka operacja i podziękował Stanom Zjednoczonym za przychylność wobec polskiego wniosku. Tutaj gramy wszyscy razem: pan prezydent, rząd, wszyscy Polacy, jesteśmy jedną drużyną. To jest narodowy strategiczny interes, to jest racja stanu, stała obecność wojsk amerykańskich, o którą zabiegały wcześniejsze rządy, zabiegaliśmy od wielu lat - zaznaczył Kosiniak-Kamysz.

Szef MON zaznaczył, że każda lokalizacja w Polsce jest odpowiednia dla stałej bazy USA. Będziemy współdziałać z wojskami amerykańskimi, które oceniają określone lokalizacje. Nie chciałbym stawiać tak dobrze rozpoczętego dialogu i dobrze funkcjonującej współpracy pomiędzy nami pod jakąkolwiek ścianą 'ta czy inna lokalizacja'. Każda lokalizacja w Polsce na stałą bazę jest bardzo dobra - podkreślił Kosiniak-Kamysz.

NATO i odstraszanie nuklearne

W trakcie konferencji prasowej szef MON podkreślił także zmiany w natowskim odstraszaniu nuklearnym. Sojusz podjął decyzję o rozwijaniu zdolności. Na konferencji prasowej minister poinformował o spotkaniu Grupy Planowania Nuklearnego, w której uczestniczy Polska.

NATO podjęło decyzję o rozwijaniu zdolności do odstraszania nuklearnego. To jest odpowiedź na rozwijanie tych zdolności przez Federację Rosyjską - powiedział Kosiniak-Kamysz.

Podkreślił, że to ważna decyzja, która była dyskutowana przez wiele lat. A dzisiaj jest bardzo jasne, pierwsze takie stanowisko od 20 lat, które mówi o rozwijaniu tych zdolności. To też jest zaangażowanie Stanów Zjednoczonych i wszystkich państw uczestniczących w Grupie Planowania Nuklearnego - dodał szef MON

Grupa Planowania Nuklearnego (Nuclear Planning Group, NPG) jest najwyższym organem NATO odpowiedzialnym za kwestie odstraszania jądrowego. Powołana w 1966 r., stanowi forum konsultacji i podejmowania decyzji dotyczących polityki nuklearnej Sojuszu, w tym doktryny, planowania, rozmieszczenia sił, zdolności wojskowych oraz ćwiczeń związanych z odstraszaniem jądrowym. NPG zajmuje się także oceną skuteczności, bezpieczeństwa i ochrony arsenału nuklearnego NATO.