Chodzi o pieniądze za tzw. nadwykonania za ubiegły rok. Pierwszy pozew o wypłatę jest już w sądzie. W tym miesiącu ma tam trafić 20 kolejnych. Nieopłacone nadwykonania na Warmii i Mazurach to 66 mln złotych.

Jeszcze miesiąc temu ta kwota była wyższa, ale w lutym warmińsko-mazurski oddział NFZ-u znalazł 12 mln złotych, za które opłacił porody, hemodializy, leczenie zawałów, leki onkologiczne, oraz programy terapeutyczne w onkologii. Udało się również porozumieć ze szpitalami w sprawie rehabilitacji stacjonarnej i leczenia psychiatrycznego.

Opłaciliśmy to, co jest najważniejsze - mówi Magdalena Mil z warmińsko-mazurskiego oddziału NFZ w Olsztynie.

Jednak szpitalom to nie wystarcza. O kolejne 66 mln złotych chcą walczyć w sądzie, bo innej drogi nie widzą. Oddział NFZ w Olsztynie tłumaczy im, że nie ma już więcej pieniędzy, ale przecież szpitale poniosły już koszty leczenia pacjentów. Dlatego teraz chcą odzyskać pieniądze.

Problem zaś w dużej mierze wynika z nierównego podziału środków na leczenie między poszczególne województwa. Warmińsko-mazurskie dostawało w ubiegłych latach o 140 złotych rocznie mniej na jednego pacjenta, niż wynosi krajowa średnia. Wprowadzona pod koniec ubiegłego roku zmiana systemu dzielenia środków spowodowała, że ta różnica nieco się zmniejszy – ale zdaniem szpitali, i tak w trzecim kwartale tego roku pieniędzy znów zacznie brakować.