Katowicki sąd okręgowy oddalił zażalenie Katarzyny W. na 14-dniowy areszt, który został zastosowany po tym, jak kobieta nie wypełniła warunków nałożonego na nią dozoru policyjnego. Matka małej Madzi z Sosnowca usłyszała zarzut zabójstwa swojej półrocznej córki.

Jest decyzja w sprawie przedłużenia aresztu dla Katarzyny W.

Do 14 stycznia katowicki sąd przedłużył areszt Katarzynie W. Wniosek o pozostawienie matki małej Madzi za kratami złożyła prokuratura. Kobieta została zatrzymana w ubiegłym tygodniu po tym jak w połowie października przestała wypełniać warunki dozoru policyjnego. W. usłyszała zarzut zabójstwa... czytaj więcej

Materiał dowodowy uprawdopodobnia, że podejrzana dopuściła się zarzucanego jej przestępstwa. Natomiast to, że opuściła miejsce zamieszkania i nie dotrzymywała warunków dozoru policyjnego było utrudnianiem postępowania - powiedział Jacek Krawczyk, rzecznik Sądu Okręgowego w Katowicach.

19 listopada Katarzyna W. została aresztowana na dwa tygodnie, ponieważ w połowie października przestała wypełniać warunki dozoru policyjnego. Kobieta nie stawiała się na policji i ignorowała kierowane do niej wezwania. 12 października zaginięcie Katarzyny W. oficjalnie zgłosiła jej matka. Kilka dni później katowicki sąd zdecydował o aresztowaniu matki półrocznej Magdy na dwa tygodnie. Wtedy też wydano za nią list gończy. Katarzyna W. trafiła na toplistę poszukiwanych przestępców. Kobieta została zatrzymana 21 listopada na Podlasiu, gdzie ukrywała się w wynajmowanym domu.

Katarzyna W. może złożyć kolejne zażalenie

Teraz kobieta może złożyć jeszcze zażalenie na decyzję katowickiego sądu, który w ubiegłym tygodniu przedłużył jej tymczasowy areszt do 14 stycznia.

Prokuratura złożyła wniosek o przedłużenie tymczasowego aresztu z kilku powodów. Po pierwsze podejrzanej grozi wysoka kara. Poza tym istnieje obawa, że kobieta na wolności mogłaby utrudniać śledztwo lub uciec. Już raz przestała się bowiem stawiać na komisariacie, łamiąc warunki policyjnego dozoru - powiedziała reporterowi RMF FM prokurator Marta Zawada-Dybek.

Dramat wydarzył się w styczniu

Półroczna Magda zaginęła pod koniec stycznia. Początkowo jej matka twierdziła, że dziewczynka została porwana z wózka po tym, jak ona sama została zaatakowana na ulicy i straciła przytomność. Półtora tygodnia później Katarzyna W. wyyznała, że dziecko nie żyje. Twierdziła, że dziewczynka wyślizgnęła jej się z rąk i uderzyła główką o próg w mieszkaniu. Kobieta miała zaś ukryć zwłoki w panice i ze strachu. Ciało dziecka odnaleziono w zrujnowanym budynku w Sosnowcu.

Początkowo Katarzynie W. postawiono zarzut nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka. Po kolejnych ekspertyzach biegłych prokuratorzy zdecydowali się na zmianę zarzutu na zabójstwo.