Prezydencki minister Paweł Mucha odniósł się do pomysłu, by referendum konstytucyjne odbyło się w dniu wyborów do Parlamentu Europejskiego. Tę koncepcję chwalił dziś w Porannej rozmowie w RMF FM marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

Paweł Mucha i Stanisław Karczewski / Marcin Obara /PAP

W rozmowie z PAP Mucha oświadczył, że - tak jak to było już kilkukrotnie zapowiadane - prezydent ma zamiar w projekcie postanowienia o zarządzeniu referendum ogólnokrajowego, wskazać ten termin, który był publicznie, także 3 maja przedstawiany, czyli termin 10-11 listopada 2018, jako najbardziej właściwy.

Jak zauważył, z dwudniowym terminem referendum wiążą się pozytywne doświadczenia z roku 2003, kiedy to referendum w sprawie wejścia Polski do UE "cieszyło się wysoką frekwencją". Zwrócił również uwagę na "kontekst pozytywny" terminu proponowanego przez Andrzeja Dudę, związany z obchodami stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

Również rzecznik prezydenta Krzysztof Łapiński stwierdził w rozmowie z reporterem RMF FM, że we wniosku do Senatu wskazana będzie ogłoszona już wcześniej data. Pałac Prezydencki nie chce prowadzić negocjacji w tej sprawie. 

Osobiście obawiam się, że referendum przeprowadzone bezpośrednio po wyborach samorządowych będzie miało bardzo niską frekwencję i to może podważyć sens przeprowadzenia całej tej operacji - ocenił wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki. W wyborach samorządowych wyborcy głosują na rady miast, wójtów, burmistrzów, prezydentów, rady dzielnic w dużych miastach i dołożenie do tego referendum jest niemożliwe - zauważył. 

Moim zdaniem referendum powinno się odbyć stwierdził w Porannej rozmowie w RMF FM marszałek Senatu Stanisław Karczewski. Świetny pomysł padł z ust pana wicemarszałka Terleckiego, żeby referendum dot. konstytucji odbyło się razem z wyborami do europarlamentu - dodał. Wiemy, że w wyborach do Parlamentu Europejskiego mamy niską frekwencje. Podnieśmy tę frekwencję, to jest dobry pomysł - tłumaczył Karczewski. 

Zgodnie z konstytucją referendum ogólnokrajowe w sprawach o szczególnym znaczeniu dla państwa ma prawo zarządzić Sejm lub prezydent za zgodą Senatu.

(mn)