To nie był dobry pomysł - tak o planach wyjazdu na Dzień Białoruskiego Milicjanta szefa polskiej policji Andrzeja Matejuka mówi premier Donald Tusk. Po tym jak ujawniliśmy sprawę kontrowersyjnej podróży, wizytę odwołano. Oficjalnie z powodu ważnych obowiązków w kraju.

Komendant Główny Policji odwołał swój wyjazd do Mińska na obchody dnia białoruskiej milicji. Jak donosił reporter RMF FM Krzysztof Zasada, Andrzej Matejuk miał wziąć udział w dwudniowym święcie strażników reżimu Łukaszenki. W programie wizyty przewidziano również rozmowy z wysokimi rangą... czytaj więcej

Wygląda na to, że nasi reporterzy słusznie zastanawiali się nad stosownością takiego wyjazdu. Potwierdza to premier odpowiadając na pytanie, czy to był dobry pomysł, by szef polskiej policji jechał do Mińska świętować Dzień Białoruskiego Milicjanta: Jak nie pojechał, to znaczy, że nie był to dobry pomysł.

Nie oznacza to jednak zerwania kontaktów służb obu krajów – mówił z kolei wiceszef MSWiA Adam Rapacki: Policja ma błogosławieństwo do tego, żeby współpracować z milicją białoruską w zakresie zwalczania przestępczości. Te kontakty na poziomach wykonawczych się odbywają i one muszą być utrzymywane. Tym razem jednak, ktoś poszedł po rozum do głowy i zrozumiał, że nie trzeba tego robić w dniu, gdy swoje święto obchodzą strażnicy reżimu Łukaszenki, którzy z zaciekłością i wyjątkowo brutalnie tego reżimu strzegą.